Kibice w Dorohusku już zacierają ręce przed rundą wiosenną, która zapowiada się bardzo ciekawie i emocjonująco. Po raz pierwszy od kilku lat, o awans mogą bić się aż cztery zespoły. Oprócz mistrza jesieni miejscowej Granicy, coś do powiedzenia powinny mieć także: Hetman Żółkiewka, Victoria Żmudź i Ogniwo Wierzbica.
Kapitan Granicy Kamil Sergijuk (żółty strój) zamierza poprowadzić swój zespół do czwartej ligi
(DO
Najwięcej szans ma zespół Granicy, posiadający dwa punkty przewagi nad ekipą z Żółkiewki, trzy nad Victorią i siedem nad Ogniwem.
– Otworzyła się szansa awansu, więc chcemy z niej skorzystać – przekonuje prezes Dariusz Kamola. – Najważniejsze, że nasz sportowy cel popiera gmina. Wójt Wojciech Sawa już zapowiedział, że jeśli awansujemy, znajdzie pieniądze na wsparcie naszego budżetu.
W Dorohusku chcą wykorzystać sprzyjające warunki do walki o wyższą klasę rozgrywkową. – W tej chwili nasz budżet zamyka się w 80 tysiącach złotych – tłumaczy prezes klubu. – Na spokojne występy w czwartej lidze potrzebujemy 150-170 tysięcy na sezon. Wspólnymi siłami, razem z gminą i potencjalnymi sponsorami, jesteśmy w stanie zgromadzić taki kapitał.
Pieniądze to jedna strona medalu. Sportową wyższość Granica musi udowodnić na boisku. W porównaniu do pierwszej rundy drużyna uzupełniła skład. Sporym wzmocnieniem są wychowankowie klubu z przygranicznej miejscowości.
Wiosną do pierwszego zespołu włączeni zostali zdolni najzdolniejsi: bramkarz Mariusz Miszczak oraz napastnicy Mateusz Petelski i Paweł Walczuk. – Mamy bardzo ważny atut w ręku – przyznaje Stanisław Cybulski, szkoleniowiec Granicy.
– W większości gramy naszymi zawodnikami, których dobrze znamy i wiemy na co ich stać. Powrócił do nas inny wychowanek Andrzej Olender, który będzie teraz studiował w Chełmie i grał z nami. Przyda się w drugiej linii.
Popularny „Cyba” będzie miał też pożytek z innego piłkarza formacji pomocy Grzegorza Świderskiego (30 lat). Doświadczony zawodnik przez sześć lat przebywał za granicą. Kolegów z zespołu wspierał tylko wtedy, kiedy przyjeżdżał na urlop do Polski. – Grzesiek zagrał jeden mecz i wracał do Szkocji. Teraz będzie już z nami – cieszy się trener.
Największym wsparciem siły ognia mistrza jesieni będzie Sławomir Tatysiak (38 lat) z Chełmianki. Napastnik wspierał będzie Jakuba Turewicza i Michała Jabłońskiego. – Z jego przyjściem wiążemy duże nadzieje – przyznaje Cybulski.
– Wiosną zmieniamy ustawienie. Z 4-4-2 przechodzimy na grę trzema napastnikami z Tatysiakiem, Turewiczem i Jabłońskim. Runda rewanżowa w naszej lidze zapowiada się naprawdę ciekawie. Aż cztery zespoły powinny bić się o zwycięstwo: my, Hetman, Victoria i Ogniwo.
Mistrz ligi wygra z przewagą jednego, dwóch punktów nad grupą pościgową. Jeśli przywieziemy remis ze Żmudzi i wygramy u siebie z Żółkiewką oraz nie pogubimy po drodze punktów, powinniśmy w czerwcu cieszyć się z awansu – prognozuje szkoleniowiec Granicy.
Komentarze