Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Biała Podlaska: Matka odzyskała dziecko uprowadzone przez ojca

Ojciec przywiózł swoje 2,5-letnie dziecko z Koła (woj. wielkopolskie) do Białej Podlaskiej. W ślad za dzieckiem i ojcem ruszyła matka.
Biała Podlaska: Matka odzyskała dziecko uprowadzone przez ojca
Joanna Koligat czeka pod blokiem przy ul. Terebelskiej na kuratora sądowego z którym będzie mogła od
14:59 aktualizacja: Po godz. 13 w bloku przy ul. Terebelskiej w asyście negocjatorów i kuratorów matka 2,5 rocznego Oskara przejęła dziecko od swojej teściowej. Na miejscu pojawili się też bracia zatrzymanego ojca dziecka. Stwierdzili, że chcieli z negocjatorami ustalić szczegóły polubownego i godnego przekazania chłopca matce. Przejechała całą Polskę - W niedzielę dostaliśmy zawiadomienie od matki o bezprawnym przetrzymywaniu 2,5-letniego dziecka przez jego ojca - relacjonuje Jarosław Janicki, rzecznik policji w Białej Podlaskiej. Mężczyzna przyjechał z Koła. W Białej Podlaskiej mieszka jego matka, a babcia dziecka. Kiedy do mieszkania wkroczyła policja okazało się, że mężczyzna jest poszukiwany przez prokuraturę w Kole. Został więc zatrzymany. Dziecko pozostało jednak z babcią, gdyż ta wciąż nie chciała oddać go matce. - Matka posiada już postanowienie o przymusowym odebraniu dziecka. Ale sąd musi wskazać do wykonania orzeczenia zespół kuratorski z Białej Podlaskiej - informuje Jarosław Janicki. Joanna Koligat przejechała 500 kilometrów aby odzyskać swojego 2,5 rocznego synka Oskara. - We wrześniu zeszłego roku, mój mąż Dariusz odebrał mi dwójkę moich dzieci, starszego syna Miłosza i młodszego Oskara. W styczniu odzyskałam Miłosza. Do grudnia policja próbowała ustalić miejsce pobytu męża i dzieci. Przez te kilka miesięcy mąż ukrywał się w różnych miejscach na przestrzeni kilkudziesięciu kilometrów od Koła (woj. wielkopolskie) - opowiada pani Joanna. - Czekam na kuratora sądowego z Białej Podlaskiej, w asyście którego będę mogła odebrać Oskara. Przejechałam 500 kilometrów i bez dziecka z Białej Podlaskiej nie wyjadę - dodaje. Do czasu nowego orzeczenia sądu, policjanci pozostaną pod domem w Białej Podlaskiej. Będą pilnować, aby dziecko nie zostało wywiezione dalej. Mają też zabezpieczać odebranie dziecka przez matkę, która również czeka na miejscu. W mieszkaniu już w tej chwili przebywa policjant. - Dziecko czuje się dobrze, nic mu nie zagraża - dodaje Janicki.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama