Bardzo dobry mecz rozegrali w sobotę w Tarnobrzegu piłkarze Podlasia. Bialczanie po słabym spotkaniu ze Strumykiem Malawa byli podwójnie zmobilizowani i pokazali to na boisku. Co najważniejsze podopieczni Władimira Geworkjana wygrali z liderem tabeli 2:1. I było to w pełni zasłużone zwycięstwo.
Podlasie było zdecydowanie lepsze od lidera z Tarnobrzega. Goście przewyższali Siarkę pod każdym wzg
Już w szóstej minucie dał o sobie znać Wojciech Hołoweńko, który znalazł się w sytuacji sam na sam z Łukaszem Ćwiczakiem, ale uderzył zbyt lekko. Po chwili popularny "Hołek” już się nie pomylił.
Tym razem goście zastosowali bardzo wysoki pressing i wymusili złe podanie Mariusza Łukawskiego, który oddał piłkę Michałowi Sobiczewskiemu. Ten drugi popędził do linii końcowej i zagrał wzdłuż bramki, a tam z najbliższej odległości Hołoweńko otworzył wynik spotkania.
Kluczowym momentem meczu były akcje obu zespołów z 22 minuty. Najpierw uderzenie Kamila Zalewskiego z linii bramkowej wybił Paweł Komar. Podlasie przeprowadziło błyskawiczną kontrę i Hołoweńko znowu znalazł się w odpowiednim miejscu i dostawił tylko nogę podwyższając wynik na 2:0.
W kolejnych fragmentach oba zespoły miały swoje szanse. Najpierw Tomasz Wolan trafił prosto w Adama Wasiluka, a Zalewski został w ostatniej chwili zablokowany. Jeszcze przed przerwą dwie znakomite szanse miał Tomasz Gawroński. W obu przypadkach napastnik bialczan stawał oko w oko z Ćwiczakiem, ale oba pojedynki przegrał.
Po przerwie w Tarnobrzegu emocji było już mniej. Dopiero w 80 min odżyły nadzieje gospodarzy na remis. Wówczas Wolan głową wreszcie pokonał Wasiluka. A w końcowych sekundach okazję miał jeszcze Jacek Rożek, ale trafił tylko w boczną siatkę i zawody zakończyły się zasłużonym zwycięstwem podopiecznych Władimira Geworkjana.
– Nie potrafię odpowiedzieć na pytanie czy przed meczem wziąłbym remis w ciemno. Jechaliśmy do lidera nie kalkulując, po prostu mieliśmy zamiar powalczyć o zwycięstwo.
Zimą bardzo mocno trenowaliśmy, nawet w temperaturze minus 25 stopni. Teraz są tego efekty. Jesienią po dwóch kolejkach mieliśmy na swoim koncie punkt, teraz na wiosnę w dwóch meczach wywalczyliśmy cztery "oczka” i na pewno nie mamy zamiaru na tym poprzestać – powiedział po meczu trener gości Władimir Geworkjan.
Siarka Tarnobrzeg – Podlasie Biała Podlaska 1:2 (0:2)
Bramki: Wolan (80) – Hołowieńko (10, 22).
Siarka: Ćwiczak – Łuczakowski (46 Beszczyński), Łukawski, Jakubiec, Bażant (75 Rożek), Lipiec (46 Hynowski), Kuranty, Madeja, Wolan, Zabłocki (70 Korzępa), Zalewski.
Podlasie: Wasiluk – Bojarczuk, Mirończuk, Adamiuk, Komar, Jesionek, Sobiczewski, Maksymiuk, Litwiniuk, Gawroński, Hołowieńko.
Żółte kartki: Łukawski, Kuranty, Wolan (S) – Leśniak, Komar (P).
Sędziował: Piotr Burak (Zamość). Widzów: 950.
Komentarze