Była zapowiedź walki o najwyższe lokaty w III lidze, a już po trzech kolejkach trzeba zweryfikować plany. O jakim zespole mowa? O Stali Kraśnik, która na wiosnę zdobyła na razie tylko jeden punkt po remisie z przedostatnią w tabeli Stalą Sanok. Na dodatek po niespodziewanej rezygnacji prezesa Artura Rydzewskiego nie wiadomo, kto dalej pociągnie ten wózek.
Na razie w rundzie wiosennej kiepsko wiedzie się piłkarzom Stali Kraśnik. Na zdjęciu pojedynek Wital
Jeszcze przed rozpoczęciem rundy pojawiło się niebezpieczeństwo, że "niebiesko-żółci” z powodu zaległości finansowych zastrajkują i na inaugurację przeciwko Izolatorowi Boguchwała nie wyjdą na boisko.
Kilka dni przed spotkaniem piłkarze dostali jednak część pieniędzy i spotkanie doszło do skutku. Niestety, drużyna Tomasza Jasika przegrała pechowo 1:2. Tydzień później po wyrównanym meczu znowu musiała pogodzić się z porażką, tym razem w Radzyniu Podlaskim (0:1).
Na domiar złego w czwartek przed kolejnymi zawodami prezes Rydzewski postanowił całkowicie zrezygnować z pracy w Kraśniku.
– Mam pretensje do zawodników o niesportowe zachowanie i do pozostałych członków zarządu, że musiałem przez 1,5 roku działać praktycznie sam. Moja decyzja o odejściu z tego klubu jest ostateczna i nie ma szans, żebym kiedykolwiek tu wrócił – przekonywał Rydzewski po swojej rezygnacji.
W ostatnich dniach pojawiły się jednak plotki, że dotychczasowy sternik Stali może pozostać na swoim stanowisku przynajmniej do zakończenia rundy. Sprawdziliśmy to u źródła i chociaż były prezes nie widzi takiej szansy to nie wyklucza, że będzie pomagał w klubie.
– Podtrzymuję to, co powiedziałem kilka dni temu. Nie będę już prezesem drużyny z Kraśnika. Być może zostanę jednak jako doradca, bo widzę, że po czterech dniach mojej nieobecności źle się dzieje. Inni działacze chcieli nawet wycofać zespół z rozgrywek.
Powiedziałem im jednak, że takie rozwiązanie w tym momencie nie wchodzi w grę. Nie widzę możliwości dalszej współpracy z tym zarządem i jego członkowie muszą znaleźć nowego prezesa – powiedział nam Rydzewski. A we wtorek wieczorem miało dojść do spotkania zarządu, na którym swoją obecność zapowiedział także były szef Stali.
Komentarze