Świt Nowy Dwór - Wisła Puławy 0:1, wczesna pobudka nie zaszkodziła
Wisła Puławy w trzech meczach rundy wiosennej wywalczyła siedem punktów. Po remisowej inauguracji ze Stalą Rzeszów podopieczni Jacka Magnuszewskiego wygrali dwa kolejne spotkania. W sobotę „Duma Powiśla” pokonała po wyrównanym meczu Świt Nowy Dwór Mazowiecki 1:0.
- 07.04.2012 23:53

Dzięki wygranej puławianie przełamali kolejną kiepską passę. Przed tygodniem wreszcie udało się odczarować nowy stadion przy ul. Hauke-Bossaka, a w sobotę zgarnąć pierwszy komplet punktów w roli gości.
Spotkanie rozpoczęło się o godz. 11, co oznaczało, że Wisła zaplanowała wyjazd już na godzinę 6.30. I początek w wykonaniu drużyny trenera Magnuszewskiego był nieco nerwowy, ale z biegiem czasu mecz się wyrównał.
Zresztą pierwsza połowa nie dostarczyła garstce kibiców, którzy pojawili się w Nowym Dworze zbyt wielu emocji. Gospodarze stwarzali zagrożenie jedynie po stałych fragmentach gry, a Wisła kilka razy postraszyła przeciwników.
Po raz pierwszy 25 minucie, kiedy Jakub Wiśniewski odbił przed siebie strzał Piotra Mokiejewskiego. Do piłki dopadł Konrad Nowak, ale uderzył nad poprzeczką. Jeszcze przed przerwą szczęścia próbował Rafał Kycko, ale jego strzał obronił bramkarz Świtu.
Więcej groźnych akcji sympatycy obu drużyn obejrzeli po przerwie. Co więcej fanom Wisły mocniej zabiły serca tuż po wznowieniu gry. Błędu Nazara Penkowca nie wykorzystał jednak Odong Obem, który nie trafił praktycznie do pustej bramki. Puławianie wrócili z dalekiej podróży, ale w kolejnych fragmentach oddalili grę od swojego pola karnego.
Najpierw Łukasz Misztal dostał dobre prostopadłe podanie, wpadł w pole karne, ale za daleko wypuścił sobie piłkę i Wiśniewski zdołał go uprzedzić. Po chwili ładnie podania wymienili Kycko i Mokiejewski. Ten drugi uderzał w trudnej sytuacji i futbolówka poszybowała obok słupka bramki rywali.
W drugiej połowie przyjezdni byli bardziej aktywni i w 65 minucie zostali nagrodzeni za swoje starania. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i zamieszaniu pod bramką Świtu najsprytniejszy w szesnastce rywali okazał się Mikołaj Skórnicki.
Doświadczony zawodnik upadając już na murawę wpakował z bliska piłkę do siatki. Na kwadrans przed końcem niezłą okazję na wyrównanie miał Dariusz Zawadzki, ale uderzył głową minimalnie niecelnie. Miejscowi chcieli za wszelką cenę wyrównać, ale niewiele im wychodziło.
Dlatego Dariusz Zjawiński próbował wymusić rzut karny. Sędzia zawodów nie dal się jednak nabrać i ukarał byłego gracza Legii Warszawa żółtą kartką. Do końcowego gwizdka wynik nie uległ już zmianie i „Duma Powiśla” po raz drugi w tym sezonie wygrała dwa mecze z rzędu.
Świt Nowy Dwór Mazowiecki – Wisła Puławy 0:1 (0:0)
Bramka: Skórnicki (65).
Świt: Wiśniewski – Drwęcki, Gmitrzuk, Sosnowski, Zawada, Kimura (60 Kamiński), Makowski, Enow, Obem, Zawiska (46 Bajera), Zjawiński.
Wisła: Penkowec – Budzyński, Jagła, Kursa, Misztal, Pożak (66 Jabkowski), Skórnicki, Mokiejewski (82 Wójtowicz), Orzędowski, Kycko (89 Giziński), Nowak.
Żółte kartki: Zjawiński (Świt) – Giziński (Wisła).
Sędziował: Marek Łukiewski (Olsztyn). Widzów: 100.
Reklama
















Komentarze