Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Orlęta Radzyń Podlaski – Podlasie Biała Podlaska 2:1

Orlęta Radzyń Podlaski przeważały w meczu z Podlasiem Biała Podlaska, ale długo wydawało się, że derby zakończą się remisem. W doliczonym czasie gry komplet punktów gospodarzom zapewnił jednak Paweł Pliszka i „biało-zieloni” wygrali ostatecznie 2:1.
Orlęta Radzyń Podlaski – Podlasie Biała Podlaska 2:1
Paweł Pliszka w doliczonym czasie gry dał Orlętom derbowe zwycięstwo nad Podlasiem Biała Podlaska (M
Początek spotkania był jednak niespodziewany. Po dośrodkowaniu Łukasza Sawtyruka piłka odbiła się od Daniela Wróblewskiego i wylądowała w siatce zaskoczonego Krzysztofa Stężały. Podrażnieni takim obrotem sprawy radzynianie przejęli kontrolę nad wydarzeniami na boisku i chcieli jak najszybciej wyrównać. Mimo kilku dobrych okazji udało się dopiero w 42 minucie, po kontrowersyjnej decyzji o przyznaniu „biało-zielonym” rzutu karnego za przepychanki pomiędzy Andrzejem Danielakiem, a Mateuszem Bojarczukiem. Z „wapna” celnie strzelił Marek Piotrowicz i derby zaczynały się od początku. Druga połowa to nadal optyczna przewaga graczy Zbigniewa Grzesiaka, ale i przyjezdni pokazali kilka ciekawych zagrań. W końcówce Adam Wasiluk dostał jednak trzecią czerwoną kartkę w tym sezonie (za faul poza polem karnym na Juriju Michalczuku) i bialczanie musieli kończyć zawody w dziesiątkę. To wykorzystały Orlęta. W doliczonym czasie gry Michalczuk głową przymierzył w słupek, ale w odpowiednim miejscu znalazł się Pliszka i ustalił wynik na 2:1. – Początek nie był w naszym wykonaniu najlepszy. Daniel Wróblewski nieszczęśliwie przeciął dośrodkowanie rywali było 0:1. To trochę podcięło nam skrzydła. Robiliśmy jednak wszystko, żeby doprowadzić do wyrównania i jeszcze przed przerwą się udało. Po przerwie u nas wszystko zaczęło funkcjonować znacznie lepiej, zwłaszcza boki i pojawiło się więcej dogodnych okazji. A w samej końcówce udało się zdobyć drugiego gola. Nie ważne, że to akurat ja wpisałem się na listę strzelców. Liczy się przede wszystkim, że mamy na koncie kolejne trzy punkty. Podlasie pokazało jednak dobrą grę i na pewno nawet bez kilku podstawowych graczy byli dla nas bardzo groźni – ocenia bohater meczu w Radzyniu Podlaski Paweł Pliszka. – Dla mnie ten mecz powinien zakończyć się remisem. Rywale dostali jednak wielkanocny prezent w postaci rzutu karnego. Gdyby za przepychanki w polu karnym gwizdać jedenastki to co drugi rzut wolny kończyłby się karnym. Ogólnie uważam jednak, że to były bardzo ciekawe derby. Chciałbym też podziękować kibicom, bo atmosfera naprawdę była bardzo fajna. IO sympatycy obu klubów nie powinni narzekać na poziom, bo moim zdaniem był on bardzo dobry – przekonuje prezes zespołu z Białej Podlaskiej Janusz Daniluk. Orlęta Radzyń Podlaski – Podlasie Biała Podlaska 2:1 (1:1) Bramki: Piotrowicz (43), Pliszka (90+5) – Wróblewski (5-samobójcza). Orlęta: Stężała – Wróblewski, Zarzecki (66 Ptaszyński), Kazubski, Kuśmirek, Piotrowicz (90 Struski), Borysiuk, Wójcik, Król, Danielak (70 Pliszka), Michalczuk. Podlasie: Wasiluk – Bojarczuk, Mirończuk, Adamiuk, Jędrzejuk, Iwańczuk (46 Różanowski, Baczewski 89), Maksymiuk, Litwiniuk, Jesionek (78 Szpański), Sawtyruk, Gawroński. Żółte kartki: Borysiuk (O) – Bojarczuk, Wasiluk (P). Czerwona kartka: Wasiluk (86 min, Podlasie, za faul). Sędziował: Radosław Wąsik (Lublin). Widzów: 850.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama