Sebastian Dąbrowski, napastnik Sparty Rejowiec: Od zawsze byłem kilerem
ROZMOWA z Sebastianem Dąbrowskim, pomocnikiem Sparty
- 07.04.2012 16:29

• W trzech meczach strzeliłeś już dwie bramki dla Sparty. Jesteś zadowolony?
- Bardzo. Teraz widzę, że przyjście do Sparty to był bardzo dobry ruch. Widzę same plusy z gry w tej drużynie. Do tego klub jest dobrze ułożony organizacyjnie.
• Jak to się stało, że trafiłeś do Rejowca?
- Grałem w Akademii Piłkarskiej Legii Warszawa, ale w pewnym momencie otworzyły mi się oczy i postanowiłem wrócić do Chełma. W stolicy nie miałem już szans na rozwój, na to żeby się przebić. Poza tym chciałem się uczyć, a w Legii wszystko było podporządkowane piłce, na szkołę nie ma tam praktycznie miejsca.
• Jesienią byłeś na wypożyczeniu w Chełmiance.
- Ale grałem tam tylko ogony. Trochę przez kontuzję, ale nie potrafiłem się też odnaleźć w tym zespole. W Sparcie jest zupełnie inaczej.
• Masz okazję grać z Jackiem Ziarkowskim. Można się czegoś od niego nauczyć?
- Można bardzo dużo, trzeba tylko chcieć. Na treningach podpatruję jak się rusza, ustawia. A to co potrafi zrobić z piłką mając zawodnika na plecach to po prostu majstersztyk.
• Na pierwsze zwycięstwo wiosną przyszło wam czekać do trzeciego meczu.
- To długo, ale to wina specyfiki przygotowań. Treningi na Orliku zrobiły swoje. Potrzebujemy czasu żeby się rozkręcić.
• O co walczycie wiosną?
- Zarząd klubu postawił nam za cel zajęcie trzeciego miejsca na koniec sezonu. Na awans nie ma pieniędzy.
• Dwa gole to chyba nie jest twoje ostatnie słowo w tej rundzie?
- Mam nadzieję. Jestem zawodnikiem ofensywnym. Nie robi mi różnicy czy gram na boku pomocy jak to było w Legii, czy na środku, jak jest teraz w Sparcie. Mam ciąg na bramkę. Od zawsze byłem kilerem.
Reklama
















Komentarze