Kilka dni temu pojawiły się informacje, że działacze Stali Kraśnik z powodu problemów organizacyjnych i finansowych myślą nawet o wycofaniu drużyny z III ligi. Nikt nie przypuszczał jednak, że sytuacja jest aż tak poważna. We wtorek na stronie internetowej klubu pojawiło się oświadczenie, w którym można przeczytać, że Stal nie ma pieniędzy na dalsze funkcjonowanie.
Nie dość, że Stal Kraśnik ma poważne kłopoty finansowe to na dodatek piłkarzom też nie wiedzie się n
– Pomimo wysiłków ze strony Zarządu Klubu, nie widzimy możliwości pozyskania odpowiednich środków na dalsze kontynuowanie działalności klubu FKS Stal Kraśnik.
Wielu z nas pracuje na rzecz klubu od wielu lat, poświęcając swój prywatny czas i pieniądze, ale przyszedł czas, że po prostu nie widzimy dalszego sensu działania w tych warunkach. Odnosimy wrażenie, że nikomu oprócz nas w Kraśniku nie zależy na istnieniu klubu z sześćdziesięcioletnią historią.
Duże zadłużenie wygenerowane przez poprzednie władze klubu, odwrócenie się od klubu najpoważniejszych sponsorów czyli FŁT i Miasta (m.in. nakaz opuszczenia pomieszczeń w CKiP do 31.05.2012 r.) oraz zantagonizowanie naszego własnego środowiska spowodowało, że klub znalazł się na zakręcie.
Zarząd klubu FKS Stal Kraśnik rozważył wiele wariantów ratowania sytuacji, ale nie znalazł żadnego, które gwarantowało by przetrwanie klubu do końca rozgrywek. Zdecydowaliśmy zatem o zwołaniu Walnego Zebrania Członków Klubu. Zebranie odbędzie się 25 kwietnia – czytamy w oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej www.stal.krasnik.info.
– Sytuacja naprawdę jest bardzo poważna, bo po prostu tracimy płynność finansową. Serce by chciało, żeby Stal nadal grała w III lidze, ale rozum podpowiada, że nie ma sensu dalej się zadłużać. Wolałbym, żeby ten klub występował w okregówce niż, żeby całkowicie zniknął z piłkarskiej mapy Polski.
Robiliśmy naprawdę wszystko, co w naszej mocy, ale do tej pory nie znaleźliśmy nikogo, kto zechciałby wspomóc Stal. Mamy nadzieję, że ten dramatyczny apel odbije się szerszym echem i ktoś jednak zainteresuje się losem tego klubu – mówi Jacek Nowoświatłowski, skarbnik i kierownik „niebiesko-żółtych”.
Komentarze