Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Wisła Puławy w sobotę o godz. 16.30 zagra ze Zniczem Pruszków

Piłkarze Wisły Puławy wygrali swoje dwa ostatnie spotkania i chcieliby kontynuować dobrą passę także w sobotę. W ramach 25 kolejki II ligi wschodniej „Duma Powiśla” zagra na wyjeździe ze Zniczem Pruszków. Początek spotkania zaplanowano na godz. 16.30.
Wisła Puławy w sobotę o godz. 16.30 zagra ze Zniczem Pruszków
Rafał Wiącek wraca do składu Wisły Puławy na mecz ze Zniczem Pruszków (MACIEJ KACZANOWSKI)
Co ciekawe, obie drużyny w 2012 roku do tej pory spisywały się identycznie. Zarówno puławianie, jak i ekipa Mariusza Pawlaka wywalczyli w trzech meczach po siedem punktów i mogą się pochwalić takim samym bilansem bramkowym: 2:0. Na wiosnę ani razu piłki z siatki nie wyciągał jeszcze tylko bramkarz Okocimskiego Brzesko. A to powoduje, że oba zespoły w tabeli rundy wiosennej zajmują ex aequo trzecią lokatę. W sumie zdecydowanie wyżej jest jednak Znicz, który może się obecnie pochwalić czwartą pozycją. Wizytówką drużyny z Pruszkowa jest szczelna defensywa (tylko 13 straconych goli w tym sezonie) i skuteczna gra obrońców. Najwięcej bramek na koncie mają właśnie piłkarze z tej formacji: Arkadiusz Jędrych – sześć, a jedno mniej były gracz Motoru Lublin Grzegorz Wojdyga. Ten drugi na wiosnę jeszcze nie wybiegł jednak na boisko. – Jedziemy do Pruszkowa przede wszystkim po to, żeby nie przegrać. Wiadomo, że fajnie zaczęliśmy rundę wiosenną i chcielibyśmy to wszystko podtrzymać, a przy okazji wypaść porządnie na tle Znicza. Łatwo jednak nie będzie, bo rywale także mają za sobą kilka udanych meczów. Dodatkowo również nie stracili jeszcze w rewanżach ani jednego gola. Dla nas każdy przeciwnik jest dużym wyzwaniem. Brakuje nam w tej chwili przede wszystkim pewności w grze, mam jednak nadzieję, że będzie z tym coraz lepiej – mówi drugi trener Wisły Marek Nowak. Sobotnie zawody z głowy ma Mateusz Gawrysiak, który jeszcze nie doszedł do siebie po urazie stawu skokowego. To samo dotyczy Radosława Muszyńskiego. Ten pierwszy powinien wkrótce wrócić jednak do gry, a w przypadku popularnego „Muchy” nie jest to już takie pewne. Były gracz Avii Świdnik przez wiele miesięcy zmagał się już z kontuzją kostki i o mały włos nie zakończył z tego powodu swojej przygody z piłką. Teraz uraz wygląda nieciekawie, ale wszystko powinny wyjaśnić badania, na które Muszyński wyjedzie 23 kwietnia do Łodzi. Do kadry „Dumy Powiśla” po pauzie za nadmiar żółtych kartek wraca z kolei Rafał Wiącek. – Zabieramy Radka do Pruszkowa w roli kibica i czekamy cierpliwie na jego badania. Rafał natomiast będzie w osiemnastce meczowej, ale jeszcze nie wiemy, czy zagra od pierwszej minuty – dodaje trener Nowak. Wisła tym razem nie będzie musiała zrywać się o świcie, jak miało to miejsce przed tygodniem. Wyjazd został zaplanowany w sobotę, w samo południe.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama