Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Partyzant Targowiska - Podlasie Biała Podlaska 2:3

Niewielu kibiców spodziewało się, że Podlasie Biała Podlaska przywiezie komplet punktów z Targowisk. Tym bardziej po 45 minutach, kiedy goście przegrywali 0:2. W drugiej części spotkania role całkowicie się jednak odwróciły i to podopieczni Władimira Geworkjana zdobyli trzy gole i komplet punktów.
Partyzant Targowiska - Podlasie Biała Podlaska 2:3
Podlasie pokonało niespodziewanie Partyzanta Targowiska 3:2 (Tomasz Jefimow/Nowiny)
Już w trzeciej minucie Damian Łanucha znalazł się sam przed Adamem Wasilukiem i nie zmarnował sytuacji, trafiajac na 1:0. Kiedy w doliczonym czasie gry pierwszej odsłony Kamil Walaszczyk wykorzystał rzut karny, wydawało się, że trzy punkty zostaną w Targowiskach. Tym bardziej, że gospodarze dominowali i często "zatrudniali” bramkarza rywali. Walaszczyk próbował dwa razy szczęścia po uderzeniach z dystansu. Raz wykazał się Wasiluk, a później gości uratowała poprzeczka. W brodę na pewno pluje sobie także Ireneusz Zarzyka, który dwukrotnie znalazł się w dogodnych sytuacjach, ale z bliska nie potrafił wpakować piłki do siatki. Po przerwie miejscowi fani przecierali oczy ze zdumienia, bo do natarcia przystąpili bialczanie. Przyjezdni zepchnęli przeciwników do defensywy i w 67 minucie udało im się zdobyć kontaktową bramkę. Wówczas Wojciech Hołoweńko wykorzystał dośrodkowanie Adriana Jesionka i głową trafił na 2:1. Po chwili Zarzyka miał wymarzoną szansę, ale z kilku metrów fatalnie spudłował. I ma czego żałować, bo był to jeden z nielicznych wypadów w pole karne Podlasia po przerwie. Niewykorzystana sytuacja zemściła się w końcówce, kiedy podopieczni Geworkjana w siedem minut zupełnie rozbili rywali. Najpierw Arkadiusz Maksymiuk z bliska huknął od poprzeczki i było 2:2. Gospodarze nie zdążyli dojść do siebie, a w 89 min wynik ustalił Łukasz Sawrytuk, finalizując ładną, zespołową akcję gości. Co ciekawie trener Geworkjan nie dokonał w sobotę żadnej zmiany, a na ławce miał tylko dwóch graczy. Mimo wszystko jego zawodnicy pod względem fizycznym bili rywali na głowę. – Lepiej mieć 14 piłkarzy, na których można liczyć, niż 18 jadących bardziej z myślą o obiedzie, niż meczu – podsumował prezes Podlasia Janusz Daniluk. Partyzant Targowiska - Podlasie Biała Podlaska 2:3 (2:0) Bramki: Łanucha (3), Walaszczyk (45-karny) - Hołoweńko (67), Maksymiuk (83), Sawtyruk (89). Partyzant: Michalak – Krupa, Zajdel, Remut, Ginalski (59 Wierdak) – Płonka (87 Zych), Świechowski, Walaszczyk, Łanucha (71 Wójcik), Nikody, Zarzyka (76 Walat). Podlasie: Wasiluk – Mirończuk, Komar, Jędrzejuk, Adamiuk – Sobiczewski, Maksymiuk, Litwiniuk, Jesionek – Hołowenko, Sawtyruk. Żółte kartki: Remut, Łanucha, Zajdel, Płonka, Krupa (Partyzant) – Jesionek (Podlasie). Sędziował: Gerard Żurawski (Mielec). Widzów: 200.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama