Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Orion - Unia Bełżyce 3:0, porażki Janowianki i Bogdanki

Lokalne derby rozegrane wczoraj na boisku w Niedrzwicy Kościelnej zakończyły się zdecydowanym zwycięstwem Orionu. Szanse gości na utrzymanie zmalały po tej porażce do minimum. Z kolei gospodarze mogą być coraz spokojniejsi o zachowanie ligowego bytu.
Orion - Unia Bełżyce 3:0, porażki Janowianki i Bogdanki
Piłkarze Orionu wygrali ważny mecz. Na zdjęciu: Damian Zaręba (JACEK ŚWIERCZYŃSKI)
– To dla nas bardzo ważne zwycięstwo – przyznaje Wojciech Stopa, trener Orionu. – Od początku mieliśmy dość dużą przewagę w tym meczu. Unia praktycznie nie oddała żadnego strzału i Rafał Jaśkowiak nie miał nic do roboty. Na początku byliśmy nieskuteczni dlatego do przerwy skończyło się na bezbramkowym remisie. Damian Drzymała zmarnował sytuację sam na sam, a Paweł Rup przestrzelił z 5 metrów – dodaje. Niedrzwiczanie poprawili celowniki dopiero w drugiej połowie. Już dwie minuty po jej rozpoczęciu Paweł Bielak przełamał strzelecką niemoc wykorzystując dobre zagranie Drzymały. Chwilę później ten ostatni sam wpisał się na listę strzelców. Wynik ustalił tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego Bielak trafiając w sytuacji sam na sam. – To były derby więc tym bardziej zależało nam na wygranej. Cieszymy się z trzech punktów, bo to trochę klaruje sytuację w drugiej połowie tabeli – przyznaje Stopa. Bełżyczanie wciąż pozostają jedynym zespołem w lidze, który wiosną nie zdobył jeszcze żadnego punktu. – Do przerwy mecz był bardzo wyrównany i trener gospodarzy aż się z tego powodu gotował na ławce – komentuje Michał Winiarski, grający trener Unii. – Nasz błąd w defensywie na początku drugiej połowy sprawił, że Orion strzelił bramkę i potem niektórzy z naszych zawodników stanęli. Dlatego posypały się kolejne gole – dodaje. Unia jest już jedną nogą w okręgówce, ale nikt w klubie nie robi z tego tragedii. – Gramy do końca, bo nie mamy innego wyjścia. Postawiliśmy na swoich zawodników i nikt nie zarzuci nam, że gramy Lublinem. A wyniki są takie, bo młodzież musi się ograć, nauczyć ambicji i woli walki – podkreśla Winiarski. Orion Niedrzwica Duża – Unia Bełżyce 3:0 (0:0) Bramki: P. Bielak (47, 90), Drzymała (50). Orion: Jaśkowiak – Rup, Piwowarski, Cioch, Zych, Zaręba (84 Wierzchowski), Żarnowski (65 Skiba), Młynarski (70 Maliszewski), Szymuś, P. Bielak, Drzymała (81 M. Gorczyca). Unia: Pyć – Pruszkowski, Kwiatkowski, Jezierski, Charmast, Michał Winiarski (70 Pawliczek), Zalewski (65 Tarczyński), Prześniak, Gołofit, Maciej Winiarski, Pietrzak. Żółte kartki: Mynarski, M. Gorczyca (O) – Zalewski, Pruszkowski (U). Sędziował: Karol Bancerz (Lublin). Widzów: 200. Piłkarze Omegi zrehabilitowali się wczoraj za porażkę z Lewartem i pokonali na wyjeździe Janowiankę. – Mecz był na 0:0 – uważa Andrzej Wachowicz, trener Janowianki. – Kontrowersyjna decyzja asystenta sędziego, który wymyślił sobie karnego, sprawiła, że pierwsi straciliśmy bramkę i później trudno było nam się podnieść. Decyzja o przyznaniu jedenastki gościom załamała mój zespół. Chłopaki spuścili głowy. Nie mieliśmy już później armat żeby wygrać ten mecz – dodaje Wachowicz. Janowianka Janów Lubelski – Omega Stary Zamość 0:2 (0:0) Bramki: Maciej Bojar (60, z karnego), Turczyn (64). Janowianka: Jacek Duda – Mierzwa, Sobótka, Kurzyna, Wojtan, Jarosław Duda (52 Gąbka), T. Sadowski, Miś (62 Jakiemczuk), Piecyk (68 Firosz), Chmiel, P. Sadowski. Omega: Baranowski – Fulara, Mikulski, Sękowski, Luann (33 Zdunek), Goch, Andrade (84 Mazur), Kamiński, Maciej Bojar, Turczyn, Nizioł (90 Dywański). Żółte kartki: Kurzyna (J) – Fulara, Luann, Mikulski, Maciej Bojar (O). Sędziował: Grzegorz Kasiura (Chełm). Widzów: 150. W meczu na szczycie Orlęta Łuków wygrały w Łęcznej z rezerwami Bogdanki i powróciły na fotel wicelidera. Jedyną bramkę dla gości strzelił Maciej Kachniarz, który wykorzystał to, że Paweł Socha nie sięgnął piłki po wyrzucie z autu i strzelił praktycznie do pustej bramki. – W tym meczu to my prowadziliśmy grę, a rywale czekali na kontry – mówi Tomasz Hermann, trener Bogdanki II. W jego drużynie zadebiutował Hiszpan Labrado. – Czarował sztuczkami technicznymi, ale nie przekładało się to na jakieś sytuacje dla nas. Mieliśmy dobrą okazję już w pierwszej połowie, ale Jacek Falkowski trafił w poprzeczkę. GKS Bogdanka II – Orlęta Łuków 0:1 (0:0) Bramka: Kachniarz (63). GKS: Socha – Dubicki, Kalkowski, Klajda (60 Piskorczyk), Ninković, Pielach, Michalak (70 Flis), Falkowski, Kwiatkowski (55 Bujak), Labrado (83 Sowa), Oziemczuk. Orlęta: Lisiewicz – Szlaski, Wrzosek, Padysz, Gryczka, Przeździak (71 Soćko), Matuszewski, Kierych (81 Buga), Kiryło, Kachniarz (87 Denis), Botwina (68 Gaj). Żółte kartki: Michalak (G) – Lisiewicz (O). Sędziował: Konrad Kostrubała (Zamość). Widzów: 100.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama