Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Jeziorak Iława – Wisła Puławy 2:1, pierwsza porażka

Wisła przed wyjazdem do Iławy mogła się pochwalić imponującą serią pięciu meczów z rzędu bez porażki. W tym czasie puławianie wywalczyli dziewięć punktów. Niestety w niedzielę podopieczni trenera Jacka Magnuszewskiego nie powiększyli swojego dorobku, bo przegrali z Jeziorakiem 1:2.
Jeziorak Iława – Wisła Puławy 2:1, pierwsza porażka
Rafał Wiącek mógł dać Wiśle remis w Iławie, ale pechowo trafił w słupek (MACIEJ KACZANOWSKI)
Początek zawodów nie był zbyt udany zarówno dla jednej, jak i drugiej drużyny. Strzałów z dystansu próbowali goście. Niewiele pomylił się chociażby Sebastian Orzędowski, ale po za tym uderzeniem niewiele działo się na boisku. Bramkarz Wisły Nazar Penkowec nie miał problemów z kiepskimi wrzutkami rywali, ale w 26 minucie musiał wyciągać piłkę z siatki. Po stałym fragmencie gry jeden z gospodarzy przedłużył piłkę głową, dzięki czemu w sytuacji sam na sam znalazł się Iwo Zubrzycki i pewnym strzałem dał Jeziorakowi prowadzenie. Po tym golu obraz gry wcale się jednak nie zmienił. Nadal z murawy wiało nudą, a kilka razy bramce Dawida Kręta zagroził jedynie Konrad Nowak, ale bez efektu bramkowego. Po kiepskiej pierwszej odsłonie, równie źle \"Duma Powiśla” rozpoczęła drugą połowę. Penkowec popełnił fatalny błąd, bo wypuścił piłkę po strzale jednego z rywali i dopadł do niej Remigiusz Sobociński, który po chwili cieszył się z gola. W kolejnych minutach gospodarze utrzymywali korzystny rezultat, ale przyjezdni coraz bardziej naciskali. I wreszcie dopięli swego w 90 minucie. Po zagraniu ręką obrońcy Jezioraka arbiter zawodów nie miał wątpliwości i podyktował rzut karny. Próbę nerwów wytrzymał Sławomir Jagła i dał Wiśle nadzieje na wywalczenie choćby jednego \"oczka”. I puławianie poszli za ciosem. Sędzia doliczył pięć minut i w tym czasie podopieczni trenera Jacka Magnuszewskiego stworzyli sobie sporo dogodnych okazji. Na listę strzelców mógł się wpisać Dawid Pożak, Rafał Wiącek głową uderzył w słupek, Jagła i Mikołaj Skórnicki nawzajem przeszkodzili sobie w oddaniu strzału, a do tego gospodarze ratowali się wybiciem piłki z linii bramkowej. Emocje w samej końcówce sięgały zenitu, jednak zadowoleni po końcowym gwizdku byli tylko miejscowi, bo dowieźli skromne zwycięstwo. Jeziorak Iława – Wisła Puławy 2:1 (1:0) Bramki: Zubrzycki (26), Sobociński (48) – Jagła (90). Jeziorak: Kręt – Żuraw (90 Jankowski), Czilingarjan, Wietecha, Chorolski, Sedlewski, Żalewski, Otręba (84 Zajączkowski), Zubrzycki (75 Kretow), Sobociński (80 Sierputowski). Wisła: Penkowec – Budzyński, Jagła, Kursa, Misztal (55 Misztal), Skórnicki, Orzędowski (72 Wójtowicz), Wiącek, Mokiejewski (62 Pożak), Kycko (90 Wesołowski), Nowak. Żółte kartki: Sobociński, Żaglewski, (Jeziorak) – Wójtowicz (Wisła). Sędziował: Tomasz Tobiański (Gdańsk). Widzów: 200.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama