Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Legia - Lech 0:1, pozostałe wyniki ekstraklasy

Po bardzo dobrym podaniu Rafała Murawskiego, Artjoms Rudnevs znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem i nie zmarnował okazji. Ten gol rozstrzygnął „klasyk” przy Łazienkowskiej. Dla Łotysza było to 21 trafienie w sezonie.
Legia - Lech 0:1, pozostałe wyniki ekstraklasy
Artiom Rudnev strzelił zwycięską bramkę dla Lecha (Roger Gorączniak/Wikipedia)
Przed tygodniem Legia zremisowała z Widzewem, teraz przegrała z Lechem i jej przewaga stopniała jak śnieg na wiosnę. Zdobycie tytułu przez stołeczny zespół stanęło pod dużym znakiem zapytania. – Lech był zabójczo skuteczny, a my tracimy bardzo cenne punkty. Można powiedzieć, że wszystko zaczyna się od nowa, ponieważ straciliśmy przewagę nad grupą pościgową. Tylko trzy zwycięstwa w ostatnich meczach tego sezonu dadzą Legii mistrzostwo Polski – stwierdził dla PAP trener Maciej Skorża. W jego drużynie zadebiutował Michał Efir, który zimą przymierzany był do GKS Bogdanka. Legia traci impet, za to „Kolejorz” pędzi na dobre i jest już blisko podium. – Podczas mojej krótkiej pracy w Lechu słyszałem już o dwóch trenerach, którzy mieliby mnie zastąpić. Decyzja zależy natomiast do zarządu klubu. Jedno od początku było jasne, jeżeli awansujemy do europejskich pucharów, to mój kontrakt zostanie przedłużony – powiedział Mariusz Rumak, który odmienił poznańską drużynę. Legia Warszawa – Lech Poznań 0:1 (0:1) Bramka: Rudnevs (24). Legia: Kuciak – Jędrzejczyk, Choto, Astiz, Wawrzyniak (73 Efir), Novo (61 Kiełbowicz), Kucharczyk, Vrdoljak, Rzeźniczak (46 Gol), Radović, Ljuboja. Lech: Burić – Henriquez (10 Wojtkowiak), Wołąkiewicz (70 Djurdjević), Kamiński, Kikut, Injac, Murawski, Możdżeń, Ubiparip, Tonew (58 Drewniak), Rudnevs. Żółte kartki: Jędrzejczyk – Rudnevs, Wołąkiewicz, Wojtkowiak. Sędziował: Robert Małek (Zabrze). Widzów: 26700. To był wielki powrót Tomasz Frankowskiego. 37-letni napastnik przez ostatnie tygodnie leczył uraz, a kiedy już wyzdrowiał, zapewnił swojemu zespołowi trzy punkty. „Franek” zdobył dla swojego zespoły oba gole. To jego trafienia numer 160 i 161 w polskiej ekstraklasie. Mimo to Jagiellonia nie zaproponowała mu jeszcze przedłużenia kontraktu. Kiedy schodził w 73 min z boiska, otrzymał owację na stojąco. – Ogromne brawa dla Tomka Frankowskiego. Cieszę się, że podjęliśmy decyzję, aby po kontuzji zagrał od początku, choć rano sam mówił, że może lepiej jakby wszedł na końcówkę meczu, na podmęczonych zawodników z Zabrza. Z Darkiem Dźwigałą postanowiliśmy jednak, że zagra od początku. Cieszę się, bo też zbieramy jakieś doświadczenia w ekstraklasie jako trenerzy i to jest kolejne – trzeba mieć swój pomysł na grę i tego się trzymać. Frankowski był na pewno kluczową postacią, ale brawa dla całej drużyny – skomentował na konferencji prasowej trener „Jagi” Tomasz Hajto. Jagiellonia Białystok – Górnik Zabrze 2:1 (1:0) Bramki: Frankowski (28, 57) – Milik (80). Jagiellonia: Sandomierski – Norambuena, Cionek, Porębski, Pejović, Kupisz, Grzyb, Bandrowski, Makuszewski (16 Dżalamidze), Burkhardt (64 Tymiński), Frankowski (73 Pawłowski). Górnik: Skorupski – Bemben (60 Zieliński), Danch, Marciniak, Magiera, Olkowski, Przybylski, Pazdan (82 Mączyński), Nakoulma, Kwiek, Milik. Żółte kartki: Skorupski, Przybylski, Kwiek, Mączyński. Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa). Widzów: 3950. Wszystkie bramki padły w ostatnim kwadransie. W Wiśle po półrocznej przerwie wrócił Radosław Sobolewski. Podbeskidzie Bielsko-Biała – Wisła Kraków 1:3 (0:0) Bramki: Cohen (84) – Jirsak (75), Kirm (80), Genkow (87). Podbeskidzie: Bąk – Górkiewicz, Dancik (82 Byrtek), Konieczny, Sokołowski, Łatka, Reiman (82 Cohen), Malinowski (58 Sacha), Ziajka, Patejuk, Demjan. Wisła: Pareiko – Lamey, Czekaj, Diaz, Paljić, Jirsak (86 Sobolewski), Iliev (88 Garguła), Wilk, Kirm, Melikson (89 Jaliens), Genkow. Żółte kartki: Reiman, Konieczny – Lamey, Diaz. Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz). Widzów: 4000. Zapomnijmy o marzeniach i mistrzostwie – mówił przed kamerami telewizji po porażce z Ruchem prezes Polonii Józef Wojciechowski. – Zapomnijmy o czymkolwiek, mamy kadrę trenerską, jaką mamy. Można sprowadzić najlepszych piłkarzy skądkolwiek, ale jak widać oni i tak nie muszą być w pierwszym zespole. Ja kupowałem do tego zespołu najlepszych, a oni wręcz nie wchodzą do osiemnastki. Przykład piłkarza, którego sprowadziłem z Izraela. Był tam kapitanem jednego z najlepszych zespołów, a u nas jest tak trenowany, że nie mieści się do grupy 18 piłkarzy. To coś jest nie tak z tą polską piłką. To nie tylko sędziowie, ale wiele innych rzeczy psują to wszystko. To zaniedbania, które wynikają z długiego okresu. To nie napawa optymizmem, żeby w tym być. Dlatego wycofuję się z piłki. Na zawsze. Mówię to bez względu na to, jakie wyniki ci piłkarze osiągną w ostatnich meczach. Zostały nam trzy. Moje ideały zostały zszargane, zniszczone. Ja w piłce już nie będę – cytuje słowa właściciela klubu oficjalna strona „Czarnych koszul”. A Ruch? Ma szanse na dublet. Jutro o godz. 18 w Kielcach „Niebiescy” zagrają w finale Pucharu Polski z Legią Warszawa. Polonia Warszawa – Ruch Chorzów 0:1 (0:0) Bramka: Djokić (54). Polonia: Przyrowski – Baszczyński, Jodłowiec, Kokoszka, Cotra, Bruno (56 Sultes), Piątek (59 Jeż), Trałka, Dwaliszwili, Brzyski (56 Wszołek), Cani. Ruch: Pesković – Djokić (66 Lewczuk), Stawarczyk, Grodzicki, Burliga, Grzyb, Straka, Lisowski, Zieńczuk, Piech, Niedzielan (46 Jankowski). Żółte kartki: Trałka, Cani – Grodzicki, Zieńczuk, Burliga. Czerwona kartka: Cani (w 84 min za drugą żółtą). Sędziował: Paweł Gil (Lublin). Widzów: 4700. Cracovia bezbramkowo zremisowała z osłabionym Widzewem i jest coraz bliższa degradacji. Mimo to po meczu Tomasz Kafarski... dziękował swoim piłkarzom za grę. Śmiać się czy płakać? Cracovia – Widzew Łódź 0:0 Cracovia: W. Kaczmarek – Nykiel, Kosanović, Żytko, Puzigaca, Szeliga (79 Bartczak), Suart, Boljević (58 Budziński), Visnakovs (63 Grzelak), Ntibazonkiza, van der Biezen. Widzew: Mielcarz – Bartkowski, Duda, Bieniuk, Ł. Broź, Ostrowski (57 Okachi), Panka, Pinheiro, M. Kaczmarek, M. Stępiński (53 Oziębała), Matusiak (83 Serwaciński). Żółte kartki: Nykiel, Puzigaca, Visnakovs, Kosanović – Oziębała, Okachi. Sędziował: Marcin Borski (Warszawa). Widzów: 7200. Seria zwycięstw Zagłębia zakończyła się na pięciu. Wczoraj lubinianie zremisowali z Bełchatowem, ratując jeden punkt w ostatniej minucie. Zagłębie Lubin – GKS Bełchatów 1:1 (0:0) Bramki: Banaś (90) – Baran (55). Zagłębie: Ptak – Widanow, Banaś, Horvath, Nhamoinesu, Pawłowski, Bilek, Rakowski (81 Hodur), Hanzel, Małkowski (62 Abwo), Sernas (62 Woźniak). Bełchatów: Sapela – Modelski, Zbozień, Sawala, Popek (79 Wilusz), Wróbel, Fonfara (87 Wacławczyk), Baran, Żewłakow (87 Giel), Mateusz Mak, Nowak. Żółte kartki: Horvath – Mak, Fonfara. Sędziował: Tomasz Garbowski (Kluczbork). Widzów: 7200. To był „mecz przyjaźni”, który zakończył się remisem. Choć od 15 min Śląsk musiał grać osłabiony. Lechia Gdańsk – Śląsk Wrocław 1:1 (0:0) Bramki: Wilk (83) – Gikiewicz (63). Lechia: Pawłowski – Deleu, Madera, Kozans (80 Duda), Hajrapetjan, Traore, Surma, Bajić (69 Machaj), Nowak, Wilk, Grzelczak (63 Lukjanovs). Śląsk: Kelemen – Socha, Celeban, Fojut (40 Pietrasiak), Pawelec, Ł. Gikiewicz (83 Sobota), Kaźmierczak, Elsner, Stevanović, Madej, Diaz (82 Sztylka). Żółte kartki: Nowak – Pawelec, Diaz. Czerwona kartka: Tadeusz Socha (w 15 min za faul). Sędziował: Sebastian Jarzębak (Bytom). Widzów: 14700.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama