Przed startem sezonu 2011/2012 w III lidze lubelsko-podkarpackiej w gronie faworytów do awansu wymieniało się przede wszystkim Partyzanta Targowiska i Siarkę Tarnobrzeg. Tymczasem po 21 kolejce tabeli przewodzą: Orlęta Radzyń Podlaski i Avia Świdnik.
Orlęta w rundzie wiosennej zdobyły w sześciu meczach 13 punktów. Na zedjęciu fragment ostatniego mec
Oba zespoły z naszego regionu uzbierały po 39 punktów i mają cztery „oczka” przewagi nad Siarką i aż siedem nad Partyzantem.
Świetnie na wiosnę radzą sobie zwłaszcza świdniczanie. Po przejęciu zespołu przez Tadeusza Łapę „żółto-niebiescy” wygrali pięć z sześciu spotkań i z szóstej lokaty awansowali na drugą.
– Szczerze mówiąc liczyłem, że uda nam się włączyć do walki o czołowe lokaty. Trzeba jednak pamiętać, że sporo pracy wykonał także Tomasz Wojciechowski, który wprowadził do zespołu kilku naszych wychowanków. Drużyna pod wodzą Tadeusza Łapy solidnie trenowała w zimie, a do tego udało się nam pozyskać kilku niezłych piłkarzy i na razie wszystko idzie po naszej myśli.
Na pewno walczymy o pierwsze miejsce, ale zdajemy sobie sprawę, że do zakończenia sezonu pozostało jeszcze sporo meczów. Wątpię, żeby kwestia awansu rozstrzygnęła się szybko, raczej rywalizacja będzie trwała do ostatniej kolejki – mówi prezes Avii Marek Maciejewski.
W przypadku wywalczenia promocji „żółto-niebiescy” mieliby jednak duży problem ze stadionem. – Mam informację, że w czerwcu lub lipcu rozpocznie się modernizacja naszego obiektu w Świdniku i ma ona potrwać rok. W tym czasie nie będziemy mogli korzystać z boiska.
Dlatego rozważamy różne opcje, przede wszystkim grę w innym mieście. Zaczynamy się rozglądać za innymi stadionami, ale wszystko będzie uzależnione od tego, w której klasie rozgrywkowej będziemy występowali w przyszłym sezonie – dodaje prezes Maciejewski.
W Radzyniu Podlaskim także na poważnie myśli się o grze w II lidze. – Nie powiemy przecież chłopakom, żeby przestali wygrywać, bo nie chcemy wywalczyć tego pierwszego miejsca. Po to zająłem się pracą w tym klubie, żeby odnieść jakiś sukces. Wiem, że zaraz spyta pan, skąd weźmiemy pieniądze w przypadku promocji.
Od razu odpowiadam, że już nad tym pracujemy. Czy nie byłoby w naszym przypadku problemów z otrzymaniem licencji? Na pewno musielibyśmy dostosować stadion do wymogów II ligi, ale nie ma konieczności, żeby wszystkie prace zostały wykonane jeszcze przed rozpoczęciem sezonu, dlatego powinniśmy sobie z tym poradzić – mówi prezes Orląt Andrzej Tarkowski.
Kluczowe dla drużyny trenera Zbigniewa Grzesiaka mogą się okazać najbliższe dwa spotkania. Najpierw „biało-zieloni” zagrają na wyjeździe z Siarką Tarnobrzeg. A za tydzień czeka ich mecz przed własną publicznością z rewelacją rundy wiosennej – Izolatorem Boguchwała, który jako jedyny w 2012 roku nie poniósł jeszcze porażki w lidze. Atutem po stronie Orląt jest też fakt, że z Avią Marek Piotrowicz i spółka w ramach ostatniej serii gier zagrają w Radzyniu Podlaskim.
Komentarze