Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Lublinianka-Wieniawa - Orion Niedrzwica 1:0, brawo za ambicję

Piłkarze Orionu byli wymagającym rywalem dla Lublinianki. Lider zwyciężył dopiero w końcówce, po golu Rafała Krupskiego. To już dziewiętnasta wygrana zespołu z Wieniawy w tym sezonie.
Lublinianka-Wieniawa - Orion Niedrzwica 1:0, brawo za ambicję
Piłkarze Lublinianki przez cały mecz atakowali bramkę Orionu, ale dopiero w końcówce przyniosło to e
W tym sezonie lublinianie już po raz trzeci zmierzyli się z Orionem. Sobotnie spotkanie, tak jak dwa poprzednie, zarówno w lidze, jak i w Pucharze Polski, nie należało do łatwych. – Ten zespół na nie leży, bo stosuje taktykę polegającą na nie atakowaniu rywala, a bronieniu się i przeszkadzaniu – mówi Marek Sadowski, trener Lublinianki-Wieniawy. Życia liderowi nie ułatwiał też upał i boisko, które powoli jest już przygotowywane do remontu. – W tych warunkach z remisu też byłbym zadowolony , ale udało się wygrać więc tym bardziej się cieszę. Podziwiam moich zawodników za to, że przez cały mecz atakowali i dążyli do zwycięstwa. Wykazali się dużą ambicją – chwali swój zespół Sadowski. W ostatniej chwili od straty dwóch punktów uratował gospodarzy Rafał Krupski. 22-letni obrońca wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego wprowadzonego z ławki rezerwowych Artura Sadowskiego i strzałem głową pokonał Rafała Jaśkowiaka. Załamani goście nie mieli już szans na odpowiedź. – Chciałem podkreślić bardzo dobrą grę Rafała w tym meczu okraszoną golem. Wrócił do składu po przerwie i pokazał się z jak najlepszej strony. Silnym punktem naszej drużyny w tym spotkaniu był też Jacek Paździor, który trzymał w ryzach całą defensywę – uważa trener Lublinianki-Wieniawy. W Niedrzwicy mają czego żałować. – Wielka szkoda, bo punkt był w zasięgu ręki – komentuje Wojciech Stopa, trener Orionu. – Od początku graliśmy presingiem i Lublinianka była bezradna, co widać po liczbie kartek jakie dostała. Mecz był wyrównany. Zabrakło nam koncentracji w tej ostatniej minucie, kiedy nie upilnowaliśmy Krupskiego. Żałujemy, bo z przebiegu gry nie zasłużyliśmy na porażkę. ZMIANA KAPITANA W meczu przeciwko Orionowi opaskę kapitana Lublinianki założył Jacek Paździor, bo Maciej Sebastianiuk usiadł na ławce rezerwowych. – Maciek zaliczył ostatnio parę słabszych występów, dlatego przy tym maratonie grania w środy i soboty dałem mu odpocząć. Mam nadzieje, że wkrótce odzyska formę – podkreśla trener Sadowski. Lublinianka-Wieniawa Lublin – Orion Niedrzwica Duża 1:0 (0:0) Bramka: Krupski (90). Lublinianka: Mańka – Ręba, Paździor, Krupski, Mazurek (71 Kowalski), Kucharski, Stępień (46 Kłyk), Gąsior (62 Jeż), E. Sobiech, Gołociński (71 Artur Sadowski), Gromba. Orion: Jaśkowiak – Zych, Piwowarski, Rup, Skiba, Szłapa, Cioch, Żarnowski, Zaręba (46 Gorczyca), Drzymała (88 Maliszewski), P. Bielak. Żółte kartki: Gąsior, Mańka, E. Sobiech, Ręba (L) – Zych, Gorczyca (O). Sędziował: Michał Ogrodowski (Chełm). Widzów: 330.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama