Piłkarze Bohdana Bławackiego potwierdzili, że na własnym stadionie są nie do pokonania. W niedzielę Tomasovia pokonała walczącą o utrzymanie Chełmiankę 1:0 po złotym golu Patryka Słotwińskiego. To czwarty w tej rundzie komplet punktów przed własną publicznością „niebiesko-białych”, w czwartym spotkaniu. Ponownie też gospodarze wygrali skromnie, jedną bramką.
(lukisz)
29.04.2012 21:52
Stal Kraśnik znowu nie wygrała przed własną publicznością. Piłkarze Tomasza Jasika w niedzielę musie
W pierwszej połowie z boiska wiało nudą, a obie jedenastki nie potrafiły na poważnie „zatrudnić” bramkarzy rywali. Po stronie gości z bliska spudłował Marcin Gregorowicz, a wśród miejscowych warto wyróżnić Słotwińskiego, który także nie trafił w światło bramki.
Więcej działo się po przerwie i kibice wreszcie doczekali się gola. W 62 minucie spotkania ponownie dał o sobie znać Słotwiński, który przymierzył do siatki Bartłomieja Porzyca bezpośrednio z rzutu wolnego, z ponad 20 metrów. W kolejnych fragmentach gospodarze byli bliżej podwyższenia swojego prowadzenia, niż Chełmianka wyrównania.
Trener gości Artur Bożyk przywiózł jednak do Tomaszowa Lubelskiego tylko trzech graczy rezerwowych. A już w pierwszej połowie wykorzystał pierwszą ze zmian, kiedy za Mateusza Mikszę wpuścił do gry Jarosława Wyroślaka.
Miejscowym spokojną końcówkę mogli zapewnić: Jan Kulas i Waldemar Kozyra. Obaj przestrzelili jednak w dogodnych sytuacjach.
Tomasovia Tomaszów Lubelski – Chełmianka Chełm 1:0 (0:0)
Bramka: Słotwiński (62).
Tomasovia: Waśkiewicz – Żurawski, Joniec, Chwała, Nowosad (66 Skiba), Droździel, Szafrański, Zatorski (56 Kozyra), Raczkiewicz (35 Kulas), Słotwiński (80 Zdybek), Paskiw.
Chełmianka: Porzyc – Koniczuk, Słomka, Dyczko, Kogut, Drob, Wieczorek, Pogorzelec, Miksza (36 Wyroślak), Krakiewicz, Gregorowicz (60 Drygiel).
Żółta kartka: Kulas, Zdybek (Tomasovia) – Koniczuk (Chełmianka).
Sędziował: Konrad Gąsiorowski (Biała Podlaska).
W rundzie jesiennej piłkarze Stali Kraśnik byli rewelacją III ligi lubelsko-podkarpackiej. Na wiosnę „niebiesko-żółtym” wiedzie się zdecydowanie gorzej, a tą rolę przejęła drużyna z Mielca. Dobrą formę ekipa z Podkarpacia potwierdziła w niedzielę właśnie w Kraśniku, gdzie wygrała 3:1.
Wynik w 35 minucie otworzył Kamil Kościelny, który dopadł do bezpańskiej piłki tuż przed polem karnym rywali, po czym uderzył precyzyjnie do siatki Karola Kurzępy. Po przerwie podopieczni trenera Tomasza Jasika ruszyli do ataku i początek zdecydowanie należał do nich.
Goście nie mogli nawet opuścić własnej połowy. Niestety miejscowi w tym czasie nie stworzyli sobie żadnej klarownej okazji. A Tymczasem po wrzucie z autu najprzytomniej w polu karnym miejscowych zachował się Michał Pruchnik i strzałem po długim rogu podwyższył prowadzenie mielczan.
W 80 min Joao Carlos mógł zdobyć kontaktowego gola, ale główkował w słupek. Po chwili było po zawodach, bo po zespołowej akcji Stali Damian Skiba, w sytuacji sam na sam pokonał Kurzępę po raz trzeci. Honor „niebiesko-żółtych” uratował Tomasz Ryczek, wykorzystując w doliczonym czasie gry rzut karny.
Porażka Stali oznacza, że na wiosnę ta drużyna nadal nie zapisała na swoim koncie kompletu punków u siebie. W czterech spotkaniach w Kraśniku kibice oglądali dwa remisy i dwie porażki.
Stal Kraśnik – Stal Mielec 1:3 (0:1)
Bramki: Ryczek (90-karny) – Kościelny (35), Pruchnik (65), Skiba (80).
Kraśnik: Kurzępa – ręba, Pietroń, Stadnicki, Joao Carlos (89 Hirka), Pacek (58 Mietlicki), Brytan, Mielniczuk, Szewc (81 Kalisz), Szczawiński (58 Prasnal), Ryczek.
Mielec: Daniel – Kardyś, Cichosz, Kiciński, Marek, Jędryka, Kościelny, Skiba, Wolański, Łętocha, Pruchnik (75 Kołodziej, 86 Skała.).
Żółte kartki: Joao Carlos, Ręba, Pietroń, Szczawiński, Ryczek (Kraśnik) – Pruchnik, Łętocha (Mielec).
Sędziował: Radosław Wąsik (Lublin). Widzów: 150.
Komentarze