Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Stal Poniatowa – GKS II Bogdanka 3:2, Unia Bełżyce – Lewart Lubartów 0:5

Kibice w Poniatowej doczekali się wreszcie zwycięstwa swojej drużyny. W sobotę Stal sprawiła sporą niespodziankę ogrywając u siebie wyżej notowane rezerwy I-ligowego GKS Bogdanka.
Stal Poniatowa – GKS II Bogdanka 3:2, Unia Bełżyce – Lewart Lubartów 0:5
Piłkarze Stali wreszcie mieli się z czego cieszyć
(JACEK ŚWIERCZYŃSKI)
Gola na wagę trzech punktów zdobył dla gospodarzy Adrian Kowalski. 20-latek wykończył kombinacyjne zagranie z rzutu rożnego. – Próbowaliśmy tego w tym meczu trzy razy i dopiero za czwartym się udało – śmieje się Henryk Kamiński, trener Stali. Dzień później humory popsuł mu Start, wygrywając ze Spartą. – Ale może to i dobrze, bo liga będzie ciekawa do końca – podkreśla szkoleniowiec. Po sobotnim spotkaniu widać ile dla Stali znaczą nieobecni ostatnio Adam Mróz i Patryk Niezbecki, którzy uporządkowali grę w defensywie. – To był nasz pierwszy mecz w tej rundzie rozegrany w optymalnym składzie. Nasz zwycięstwo jest zasłużone. Grając z tak mocną drużyną jak Łęczna dwa razy goniliśmy wynik i udało nam się to, a w dodatku potrafiliśmy postawić kropkę nad i. To pokazuje, że w tym zespole drzemią spore możliwości. Nie tracimy nadziei i walczymy do końca – komentuje obecną sytuację Stali Kamiński. Gospodarze mogli jeszcze w ostatniej minucie podwyższyć wynik, ale Karol Czajka nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem Bogdanki. – Stal grała z większym zaangażowaniem niż my. Chyba po ostatniej wygranej uwierzyliśmy, że nie ma na nas mocnych, bo takich bramek jak my w Poniatowej nie traci się nawet w juniorach – uważa Tomasz Hermann, trener rezerw Bogdanki. Stal Poniatowa – GKS II Bogdanka 3:2 (1:1) Bramki: Czarnecki (25), Dziosa (69 z karnego), Kowalski (75) – Falkowski (17), Dubicki (64). Stal: Zakrzewski – Młyniec, Mróz, Węgorowski, Niezbecki, Pikuła (88 Jackowski), Miazga, Kowalski (85 K. Wojnicki), Dziosa, Czajka, Czarnecki (89 Wieczorek). GKS II: Krawczak – Sidqy (46 Bancerz), Ninković, M. Michalak, Bodziak, Rembiesa, Falkowski, T. Tymosiak, Labrado (46 Bujak), K. Michalak (80 J. Tymosiak), Kwiatkowski. Żółte kartki: Kowalski (S) – Krawczak, Dubicki, Falkowski (B). Sędziował: Karol Bancerz (Lublin). Widzów: 200. Piłkarze Unii kontynuują fatalną passę. W sobotę przegrali osiemnasty mecz w tym sezonie i wygląda na to, że na dłużej zakotwiczyli na ostatnim miejscu w tabeli. Tym razem zostali rozgromieni na własnym boisku przez Lewart. Dwa gole dla gości strzelił Łukasz Mitaszka. Do siatki trafiała też stara gwardia zawodników: Borys Kaczmarski, Andrzej Gutek i Jarosław Bielak. O takich piłkarzach w Bełżycach mogą na razie tylko pomarzyć. – Lewart ma doświadczony skład, a u nas gra już praktycznie sama młodzież – mówi Michał Winiarski, trener Unii. – Do przerwy nie odstawaliśmy bardzo od rywala, ale w drugiej połowie zabrakło nam sił. Mamy okrojoną kadrę, a przez granie w ostatnim czasie co trzy dni ci młodzi zawodnicy nie wytrzymują trudów całego meczu – dodaje szkoleniowiec, który z tego powodu sam musiał pojawić się na boisku zastępując swojego brata Macieja. Unia Bełżyce – Lewart Lubartów 0:5 (0:1) Bramki: Mitaszka (22, 68 z karnego), Kaczmarski (47), Gutek (63), J. Bielak (79). Unia: Pyć – Pruszkowski, Jezierski, Tarczyński, Iwaniak, Zalewski, Pawliczek, Pietrzak, Maciej Winiarski (70 Michał Winiarski), Gołofit, Kwiatkowski. Lewart: Herda – Jezior, Farotimi, Mitura, Kłysiak, Krzyżanowski (63 J. Bielak), Kuzioła (77 Woźniak), Gutek (70 Nogas), Mitaszka, Kaczmarski, Kucharzewski. Żółta kartka: Pietrzak (U). Sędziował: Sławomir Olucha (Lublin). Widzów: 100.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama