Tomasovia - Avia Świdnik 2:2, Stal Kraśnik – Polonia Przemyśl 4:0
Avia Świdnik wróciła na fotel lidera, ale podopieczni Tadeusza Łapy nie będą zadowoleni ze swojej postawy w wyjazdowym meczu z Tomasovią. Goście jeszcze w 75 minucie prowadzili 2:0, ale ostatecznie musieli się pogodzić ze zdobyciem tylko jednego punktu, bo spotkanie zakończyło się remisem 2:2.
- 06.05.2012 23:01

Piłkarze Bohdana Bławackiego w obecnej rundzie rozprawili się już z dwoma liderami tabeli: Siarką Tarnobrzeg i Orlętami Radzyń Podlaski. Tym razem z gry zasłużyli na więcej niż remis, ale przez głupie błędy w obronie stracili punkty.
Pierwszą akcję goście stworzyli sobie po... kilkudziesięciu sekundach, kiedy Łukasz Giza stanął oko w oko z Piotrem Waśkiewiczem, ale przegrał ten pojedynek. Kolejne fragmenty były wyrównane, a pierwsza bramka padła dopiero po przerwie.
Świdniczanie drugi raz gościli pod bramką Tomasovii w 52 min i od razu wpisali się na listę strzelców za sprawą Gizy. Ten sam gracz w 67 min znowu idealnie znalazł się w polu karnym miejscowych i trafił na 2:0.
Kolejne fragmenty to dominacja piłkarzy trenera Bławackiego. I najpierw Łukasz Chwała technicznym strzałem z 16 m zdobył kontaktową bramkę, a w 80 min Igor Paskiw dobił uderzenie Waldemara Kozyry i było 2:2.
W końcówce :niebiesko-biali” domagali się rzutu karnego po faulu na Kamilu Droździelu, ale sędzia nie wskazał na wapno i emocjonujące zawody w Tomaszowie zakończyło się podziałem punktów.
Tomasovia Tomaszów Lubelski – Avia Świdnik 2:2 (0:0)
Bramki: Chwała (75), Paskiw (80) – Giza (52, 68).
Tomasovia: Waśkiewicz – Żurawski, Chwała, Joniec, Skiba, Szafrański, Kozyra, Kulas (60 Jamroż), Paskiw, Słotwiński, Zatorski (67 Droździel).
Avia: Gieresz – Paluszek, Grzegorczyk, Maciejewski, Kubiak, Sadło, Pranagal, Jeleniewski (60 Tarkowski), Bednarek, Giza, Mazurek (68 Majdan).
Żółte kartki: Kozyra (Tomasovia) – Maciejewski, Mazurek (Avia).
Sędziował: Radosław Wąsik (Lublin). Widzów: 600.
Po przejęciu drużyny z Kraśnika przez Daniela Szewca Stal radzi sobie zdecydowanie lepiej. W dwóch meczach wywalczyli trzy punkty, ale zebrali sporo pochwał za niedawną porażkę w Świdniku.
W niedzielę kraśniczanie wreszcie wywalczyli w rundzie wiosennej pierwsze trzy punkty u siebie. „Niebiesko-żółci” rozbili Polonię Przemyśl 4:0 i chyba nie muszą się już martwić o utrzymanie, bo odskoczyli od strefy spadkowej aż na 11 punktów.
Już po pierwszej połowie nie było wątpliwości, że gospodarze zgarną komplet „oczek”. Najpierw w 22 minucie Marceli Pacek idealnie dograł do Tomasza Ryczka, a ten otworzył wynik spotkania. Jeszcze przed przerwą drugą asystę zaliczył Pacek, tym razem przy golu grającego szkoleniowca gospodarzy Daniela Szewca.
Po przerwie pierwszą bramkę z gry w nowych barwach zapisał na swoim koncie Brazylijczyk Eduardo, a tuż przed końcowym gwizdkiem Ryczek trafił po raz drugi i ostatecznie Stal wygrała aż 4:0.
Miejscowi wreszcie zagrali bardzo zespołowo i zdecydowanie mają za sobą najlepszy mecz na wiosnę. Zresztą wynik mógł być wyższy, ale w kilku innych sytuacjach kraśniczanom zabrakło zimnej krwi pod bramką przeciwników.
Co ciekawe poprzednio „niebiesko-żółci” całą pulę przed własną publicznością wywalczyli... 30 października, kiedy pokonali Karpaty Krosno 2:1 po dwóch golach Rafała Szczawińskiego.
Stal Kraśnik – Polonia Przemyśl 4:0 (2:0)
Bramki: Ryczek (22, 82), Szewc (40), Eduardo (55).
Stal: Kurzępa – Prasnal, Pietroń, Stadnicki, Joao Carlos, Pacek, Mielniczuk, Eduardo, Szewc, Szczawiński (85 Ręba), Ryczek (85 Mietlicki).
Polonia: Cisek – Barszczak, Sobol, Jaroch, Smaliuch, Sokil, Gwóźdź, Kazek, Rozman, Wanat (65 Kwolik), Romaniuk (65 Periżok).
Sędziował: Paweł Małodziński (Mielec). Widzów: 150.
Reklama
















Komentarze