Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Lublinianka-Wieniawa – Roztocze Szczebrzeszyn 4:1

Piłkarze Lublinianki-Wieniawy wygrali kolejny mecz w drodze do III ligi. Podopieczni trenera Marka Sadowskiego pokonali Roztocze Szczebrzeszyn 4:1. Kolejne dwa gole do swojego dorobku dorzucił Erwin Sobiech.
Lublinianka-Wieniawa – Roztocze Szczebrzeszyn 4:1
Piłkarze Roztocza pokazali się na Wieniawie z dobrej strony, ale punkty w sobotnim meczu zdobyła Lub
Najlepszy snajper Lublinianki ma już na swoim koncie 22 trafienia w tym sezonie i śmiało idzie po koronę króla strzelców całej ligi. Lider nie miał w sobotę łatwego życia. Kibice z Wieniawy przecierali oczy ze zdumienia, kiedy w 8 min Roztocze objęło prowadzenie po golu Tomasza Albingiera. Napastnik z przeszłością w ekstraklasie po raz kolejny pokazał ile jest wart dla swoje drużyny, jeśli jest w pełni zdrowy. Podrażnieni takim obrotem sprawy gospodarze szybko wzięli się do roboty i na efekty nie trzeba było długo czekać. Najpierw wyrównał Mateusz Kłyk, a chwilę później na 2:1 strzelił niezawodny Sobiech. W drugiej połowie Marcin Mańka zachował już czyste konto, a Kłyk do spółki z Sobiechem dorzucili solidarnie po jednym golu. Tym samym lider zdobył kolejne trzy punkty przybliżające go do upragnionego awansu. Roztocze z kolei straciło komplet „oczek” po raz pierwszy od trzech kolejek. Z taką grą jaką zaprezentowali na Wieniawie podopieczni trenera Zbigniewa Pająka można śmiało postawić na to, że Roztocze utrzyma się w lidze. – Nie musieliśmy wcale tego meczu przegrać – uważa szkoleniowiec zespołu ze Szczebrzeszyna. – Z całym szacunkiem do lidera, ale to nie on zwyciężył, ale my ponieśliśmy porażkę. Zaczęliśmy bardzo dobrze, ale potem straciliśmy w krótkim czasie dwie bramki i to miało duży wpływ na to co się później działo na boisku. Jeszcze w pierwszej części spotkania Roztocze przegrywając już 1:2 miało dwie dobre okazje bramkowe. Damian Bielec i Paweł Sawic nie wykorzystali jednak tych sytuacji. To zemściło się w drugiej połowie. – Szkoda, ale po przerwie zabrakło nam chyba zaangażowania – mówi Pająk. Lublinianka nie prezentuje się tak efektownie jak jesienią, ale spokojnie robi swoje i konsekwentnie zmierza do wyznaczonego celu. Do pełni szczęścia brakuje jej już bardzo niewiele. Lublinianka-Wieniawa – Roztocze Szczebrzeszyn 4:1 (2:1) Bramki: Kłyk (15, 70), E. Sobiech (17, 86) – Albingier (8). Lublinianka: Mańka – Mazurek (46 Ręba), Boniaszczuk (62 Kowalski), Paździor, Krupski, Sebastianiuk, Kucharski (20 Stępień), Artur Sadowski, Kłyk, E. Sobiech, Majewski (46 Gołociński). Roztocze: P. Dobromilski – T. Bielec, Paweł Lipiec, D. Dobromilski, Ligaj, Misiarz (87 Szyduk), Sawic (56 Hajduk), Duda (80 Dulbas), D. Bielec (87 Datsiuk), Piotr Lipiec, Albingier. Żółta kartka: E. Sobiech (L). Sędziował: Arkadiusz Tymochowicz (Chełm). Widzów: 200.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama