Piłkarze Orląt wygrali w niedzielę bardzo ważny mecz na drodze do III ligi. Łukowianie pokonali na wyjeździe Omegę Stary Zamość 3:0. Nic dziwnego, że wracali do domów w bardzo radosnych nastrojach. – Zagraliśmy chyba najlepsze spotkanie w rundzie wiosennej – mówi Robert Różański, trener Orląt.
(MAWI)
07.05.2012 00:12
Piłkarze Orląt radowali się w niedzielę trzykrotnie
(JACEK ŚWIERCZYŃSKI)
Dzięki temu zwycięstwu i porażce Bogdanki II jego drużyna ma już sześć punktów przewagi nad łęcznianami i aż dwanaście nad Omegą.
– Graliśmy z dobrym zespołem, który jest dobrze zorganizowany, potrafi grać w piłkę i dobrze nią operuje. Ma w swoim składzie paru ogranych w wyższych ligach zawodników dlatego zwycięstwo jest dla nas bardzo cenne. Zagraliśmy konsekwentnie, mądrze, mieliśmy groźne kontry, nasze akcje były płynne i dzięki temu skończyło się na wyniku 3:0 – tłumaczy Różański.
Kibice na pewno nie mogli narzekać na poziom meczu, bo było na co popatrzeć. – Nawet przy stanie 0:2 wciąż był to wyrównany mecz – komentuje Paweł Lewandowski, drugi trener Omegi.
– Mieliśmy swoje sytuacje, których nie wykorzystaliśmy. Orlęta nastawiły się na kontry i tak zdobyły wszystkie trzy bramki. Po tym ostatnim trafieniu gra już trochę siadła, bo z nas zeszło powietrze, a i łukowianie mieli już rezultat, który ich zadowalał – dodaje Lewandowski.
Omega Stary Zamość – Orlęta Łuków 0:3 (0:2)
Bramki: Botwina (15, 57), Kiryło (40).
Omega: Baranowski – Fulara, Mikulski, Sekowski, Luann, Andrade (46 Maciej Bojar), Kamiński, T. Tchórz (74 P. Tchórz), Turczyn, Nizioł (70 Ramian), Zdunek.
Orlęta: Lisiewicz – Szlaski, Wrzosek, Padysz, Gryczka, Matuszewski, Kierych (68 Soćko), Buga, Kachniarz (58 Wysokiński), Botwina (83 Fredo), Kiryło (71 Gaj).
Żółta kartka: T. Tchórz (O). Sędziował: Grzegorz Pożarowszczyk (Lublin). Widzów: 300.
W meczu rezerw Podlasia z Janowianką doszło do niecodziennej sytuacji. Sędzia podyktował dla gości rzut karny, a do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł... bramkarz Jacek Duda i pokonał swojego kolegę po fachu z Białej Podlaskiej.
– Wyznaczenie Jacka do strzelania karnego to była moja świadoma decyzja – tłumaczy Andrzej Wachowicz, trener Janowianki.
– Wszystko przez to, że nasz etatowy wykonawca tego fragmentu gry Piotrek Gąbka pauzował w tym meczu za żółte kartki. Obserwowałem Jacka jak strzelał karne na treningach i postanowiłem dać mu szansę. Opłaciło się, bo uderzył zdecydowanie i celnie – dodaje szkoleniowiec.
A podczas wykonywania „jedenastki” goście na wszelki wypadek zabezpieczyli własną bramkę ustawiając sześciu ludzi przed szesnastym metrem. Dzięki tej wygranej Janowianka awansowała na siódme miejsce w tabeli.
Podlasie II Biała Podlaska – Janowianka Janów Lubelski 1:2 (0:0)
Bramki: Szpański (90 – Kaproń (70), Jacek Duda (75 z karnego).
Podlasie II: Baczewski – Szymański, Kacik, T. Jaszczyński, Ł. Jaszczyński, Plebanowicz (46 Korneluk), Kondratienko, Iwańczuk, Paszkowski (46 Chalimoniuk), Różanowski, Szpański.
Janowianka: Jacek Duda – Mierzwa, Sobótka, Kurzyna, Wojtan, T. Sadowski, Jarosław Duda, P. Sadowski (84 Jakiemczuk), Miś (62 Kaproń), Chmiel, Firosz (68 Piecyk).
Żółte kartki: Ł. Jaszczyński (P) - T. Sadowski (J). Sędziował: Michał Ogrodowski (Chełm). Widzów: 300.
Komentarze