Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Nowy rytm - ten sam Dziennik Wschodni! Zamów prenumeratę już dziś

Stal Sanok - Orlęta 3:1, Chełmianka przegrała ważny mecz ze Strumykiem

Trwa kiepska passa Orląt. W sobotę lepsza od radzynian okazała się Stal Mielec, która wygrała 3:1. Po najwyższym w tym sezonie zwycięstwie ze Strumykiem Malawa (4:0) \"biało-zieloni” uzbierali ledwie jedno \"oczko” w czterech spotkaniach.
Stal Sanok - Orlęta 3:1, Chełmianka przegrała ważny mecz ze Strumykiem
Orlęta Radzyń Podlaski przegrały w sobotę ze Stalą Sanok 1:3 (NOWINY)
Ale niespodziewanie ich sytuacja wcale nie jest beznadziejna. Ostatnio wszystkim klubom z czołówki zdobywanie punktów przychodzi z wielkim trudem. Sobotni mecz kiepsko ułożył się dla gości. Już w siódmej minucie Mateusz Faka z kilku metrów celnie główkował do siatki Krzysztofa Stężały. Przyjezdni starali się zaatakować i stworzyli sobie kilka dobrych sytuacji, ale strzały Jurija Michalczuka, Adriana Zarzeckiego, czy Pawła Pliszki nie znalazły drogi do siatki. Celnym uderzeniem popisał się za to Robert Kazubski, tyle że sędzia nie uznał bramki z powodu pozycji spalonej obrońcy. Po przerwie ekipie z Radzynia Podlaskiego wreszcie udało się wyrównać. Dokładne podanie Pliszki na gola zamienił Kazubski. Niestety radość "biało-zielonych” nie trwała nawet 120 sekund. Bartosz Sieradzki otrzymał bardzo dobre podanie od kolegi i z najbliższej odległości ponownie wyprowadził Stal na prowadzenie. W końcówce przy odrobinie szczęścia i lepiej ustawionym celowniku Michalczuka to Orlęta mogły jednak wywalczyć trzy punkty. Wiele razy napastnik z Ukrainy ratował swój zespół, ale tym razem zmarnował dwie świetne okazje. Najpierw huknął nad poprzeczką, a w samej końcówce uderzył prosto w bramkarza rywali. A ci w czwartej minucie doliczonego czasu gry zapewnili sobie wygraną po trafieniu Sebastiana Kurowskiego. Stal Sanok – Orlęta Radzyń Podlaski 3:1 (1:1) Bramki: Faka (7), Sieradzki (59), Kurowski (90) – Kazubski (57). Stal: Krzanowski – Kruszyński, Węgrzyn, Kokoć, Faka, Mroczka, Adamiak, Ząbkiewicz (77 S. Kurowski), Damian Niemczyk (90 Steliga), Sieradzki (85 Sobolak), D. Kurowski (82 Kuzicki). Orlęta: Stężała – Kazubski (72 Zmorzyński), Ptaszyński, Zarzecki, Kuśmirek, Wróblewski, Borysiuk, Wójcik (70 Danielak), Pliszka (84 Puła), Piotrowicz, Michalczuk. Sędziował: Mariusz Antosz (Tarnobrzeg). Widzów: 250. To miał być kluczowy mecz dla piłkarzy Chełmianki. Zwycięstwo nad Strumykiem Malawa nadal dawało podopiecznym Artura Bożyka szanse na utrzymanie w III lidze. Porażka praktycznie przesądzała o degradacji "biało-zielonych”. Gospodarze ponownie popełnili jednak koszmarne błędy w defensywie i zapłacili za nie wysoką cenę, bo przegrali 1:3. W efekcie sytuacja Chełmianki jest beznadziejna, bo drużyna wylądowała na ostatnim miejscu, a do bezpiecznej strefy tabeli traci już pięć punktów. Gospodarze zaczęli jednak obiecująco, bo odważnie w polu karnym szarżował Krzysztof Fajman, a niezłą okazję miał też Marcin Gregorowicz. Niestety drzemka miejscowych stoperów pozwoliła na dojście do piłki w polu karnym Markowi Brusikowi i ten z siedmiu metrów uderzył do siatki po ziemi. Gregorowicz poprawił się w 28 min, kiedy wykorzystał prostopadłe podanie Marcina Kasperka i doprowadził do wyrównania. A kilkadziesiąt sekund później niewiele pomylił się Dawid Wieczorek po strzale z kilku metrów. Ta sytuacja zemściła się natychmiast na "biało-zielonych” i Maciej Grad jeszcze przed przerwą ponownie wyprowadził gości na prowadzenie. Niepotrzebnie Łukasz Dyczko podawał do Karola Koniczuka, a ten stracił piłkę i Grad zakończył wzorową kontrę celnym uderzeniem. Po przerwie trener Bożyk posłał do boju Mateusza Tywoniuka i Jarosława Wyroślaka, ale te roszady niewiele wniosły i pod bramką Strumyka nie działo się zbyt wiele. Na kwadrans przed końcem nadzieje gospodarzom ostatecznie odebrał Stanisław Pruś trzecią bramką. – Czujemy się, jak zbite psy po tym meczu, ale nie zamierzamy się poddawać. Niewykluczone, że z ligi spadnie tylko jeden zespół, bo chodzą różne głosy o fuzjach klubów z Podkarpacia. W tej sytuacji warto powalczyć nawet o 15 lokatę – mówi kierownik Chełmianki Krzysztof Zieliński. Chełmianka Chełm – Strumyk Malawa 1:3 (1:2) Bramki: Gregorowicz (28) – Brusik (18), Grad (36), Pruś (75). Chełmianka: Porzyc – Siatka, Dyczko (46 Tywoniuk), Krzyżak, Koniczuk, Wieczorek, Kasperek, Pogorzelec (46 Wyroślak), Gregorowicz (75 Korszla), Krakiewicz, Fajman Strumyk: Zieliński – Bieda, Stawarz, Gaca, Skała, Siciarz, Brusik, Brudek, Grad, Wójtowicz, Pruś. Żółte kartki: Dyczko, Tywoniuk (Chełmianka). Sędziował: Arkadiusz Łaszkiewicz (Zamość). Widzów: 250.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama