Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Karpaty - Avia 2:3, porażka Chełmianki w Tarnobrzegu 0:3

Bardzo dobry i emocjonujący mecz obejrzeli w sobotę kibice w Krośnie. Tamtejsze Karpaty wysoko zawiesiły poprzeczkę liderowi ze Świdnika i Avia musiała się mocno napracować na wygraną 3:2.
Karpaty - Avia 2:3, porażka Chełmianki w Tarnobrzegu 0:3
Łukasz Gieresz (z lewej) puścił w Krośnie dwa gole, ale Avia i tak pokonała Karpaty (NOWINY)
W pierwszej połowie więcej z gry mieli gospodarze. Do tego wypracowali sobie też kilka niezłych szans na gole, ale Łukasz Gieresz przez 45 minut nie puścił ani jednego bramki. Dwa razy ukłuli za to przyjezdni. Najpierw w 31 minucie Łukasz Giza wykorzystał złe wybicie obrońców gospodarzy i uderzył momentalnie z linii pola karnego dając swojemu zespołowi prowadzenie. Już w 35 min wyczyn kolegi skopiował Bartłomiej Mazurek. Tyle, że wpakował piłkę do siatki po strzale z ponad 20 metrów. Po kolejnych pięciu minutach o losach spotkania mógł rozstrzygnąć Giza, ale tym razem Piotr Hajduk wyszedł daleko w pole karne i zatrzymał szarżującego napastnika przeciwników. W samej końcówce pierwszej odsłonie Karpaty też mogły pokusić się o trafienie, ale Bartłomiej Buczek zmarnował dobrą sytuację. Po przerwie zdecydowanie się poprawił, bo już w 51 minucie na tablicy wyników pojawił się wynik 2:2. I w obu przypadkach na listę strzelców wpisywał się właśnie Buczek. Później miejscowi złapali wiatr w żagle i byli bliscy zdobycia kolejnych goli. W końcówce do głosu doszli jednak "żółto-niebiescy” i najpierw Konrad Tarkowski przymierzył w poprzeczkę, a kilka chwil później zwycięskie trafienie zapisał na swoim koncie rezerwowy Rusłan Majdan. Ukrainiec przymierzył niemal z 30 metrów i miał sporo szczęścia, bo piłka najpierw odbiła się od słupka, a następnie od pleców Piotra Hajduka i wtoczyła się do bramki. I Avia dzięki wygranej utrzymała fotel lidera, z przewagą trzech punktów nad Siarką tarnobrzeg. – Mecz był atrakcyjnym widowiskiem dla kibiców. Na początku drugiej połowy zwątpiłem trochę w nasz sukces, ale na szczęście udało się wyjść z dołka i dopiąć swego. Po stracie dwóch goli wzmocniłem drugą linię, co okazało się w kontekście późniejszych wydarzeń słusznym pociągnięciem. Udane też było wejście Majdana – powiedział po meczu trener Tadeusz Łapa. Karpaty Krosno – Avia Świdnik 2:3 (0:2) Bramki: Buczek (46, 50) – Giza (31), Mazurek (35), Majdan (83). Karpaty: Hajduk – Tomkiewicz (46 Honkisz), Chmielowski, Łukaczyński, Włodarski, Mikulec (61 Korzeniowski), Kozieł, Fydrych (80 Pęcak), Woźniak (75 Meier), Buczek, Radulj. Avia: Gieresz – Bednarek, Paluszek, Maciejewski, Kubiak, Pranagal, Tarkowski (78 Kucharzewski), Rusiecki (78 Majdan), Majewski (80 Sadło), Mazurek (87 Gregorczyk), Giza. Żółte kartki: Fydrych (Karpaty) – Sadło (Avia). Sędziował: Gerard Żurawski (Mielec). Widzów: 300. Szóstej porażki z rzędu doznali w sobotę piłkarze Chełmianki. Podopieczni trenera Artura Bożyka polegli w Tarnobrzegu z walczącą o awans Siarką 0:3. Pierwszego gola gospodarze zdobyli jednak dopiero po przerwie, a w pierwszej połowie swoje sytuacje mieli też "biało-zieloni”. Od pierwszego gwizdka Siarka ruszyła do ataku i w 19 minucie stworzyła sobie pierwszą wyśmienitą okazję. Mirosław Kabata spudłował jednak fatalnie z kilku metrów i gospodarze musieli obejść się smakiem. Po pół godzinie gry na prowadzenie mogła wyjść też Chełmianka. Sam przed Łukaszem Ćwiczakiem znalazł się Kazimierz Bala, ale przegrał pojedynek z bramkarzem rywali. Tym samym do przerwy kibice nie obejrzeli ani jednego gola. Szybko po wznowieniu gry ekipa z Tarnobrzega dopięła jednak swego. Jakub Zabłocki wpadł w pole karne i strzelił po ziemi, a dzięki niepewnej interwencji Bartłomieja Porzyca piłka znalazła drogę do siatki. Na kolejne bramki trzeba było czekać aż do 75 minuty. Wówczas ładną dwójkową akcję przeprowadzili: Kabata i Zabłocki. Ten pierwszy podawał, a drugi z kilku metrów spokojnie trafił na 2:0. W kolejnych fragmentach niepotrzebnie na boisku więcej było "polowania na kości” niż płynnej gry. Dopiero w samej końcówce miejscowi fani mogli ponownie unieść ręce w geście triumfu. Jakub Kwieciński popisał się indywidualną akcją, po której strzelił w długi róg, a piłka odbiła się jeszcze od wewnętrznej strony słupka i wpadła do bramki. Dzięki trzem punktom gospodarze tracą do lidera ze Świdnika tylko trzy "oczka”. A Chełmianka jest w coraz trudniejszej sytuacji i ma tylko matematyczne szanse na utrzymanie. Goście ciągle liczą jednak, że uda im się opuścić ostatnie miejsce i jeżeli dojdzie do fuzji klubów z Podkarpacia zostaną na trzecim froncie. Siarka Tarnobrzeg – Chełmianka Chełm 3:0 (0:0) Bramki: Zabłocki (46, 75), Kwieciński (89). Siarka: Ćwiczak – Jakubowski, Hynowski, Beszczyński, Łuczakowski, Kuranty, Kurzępa, Madeja, Kabata, Zalewski, Zabłocki. Chełmianka: Porzyc – Tywoniuk, Krzyżak, Słomka, Koniczuk, Gregorowicz (75 Fajman), Wieczorek, Kasperek (57 Pogorzelec), Drob, Krakiewicz, Bala (57 Wyroślak) Żółte kartki: Porzyc, Krzyżak, Słomka, Koniczuk (Chełmianka). Sędziował: Dawid Wierdak (Krosno). Widzów: 700.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama