Przed meczem z Polonią Przemyśl kibice Podlasia Biała Podlaska spodziewali się, że ich pupile bez problemów wywalczą trzy punkty i zrobią kolejny krok w kierunku II ligi. Tymczasem skazywani na pożarcie goście pokonali faworyta na jego boisku i to aż 3:0!
19.05.2012 20:38
Podlasie Biała Podlaska przegrało w sobotę z Polonią Przemyśl 0:3 (NOWINY)
Zawody idealnie ułożyły się dla drużyny z Podkarpacia. Już w dziewiątej minucie fatalnie zachował się Rafał Adamiuk, który źle zastawił piłkę w pojedynku z rywalem i po chwili ratował się faulem we własnej szesnastce, za co sędzia podyktował rzut karny.
Pewnie z 11 metrów do siatki Adama Wasiluka strzelił Krystian Kazek i przyjezdni od tego momentu mogli zamurować własną bramkę i dać pograć przeciwnikom. A że tego dnia niewiele udawało się zespołowi Władimira Geworkjana to jeszcze przed przerwą Polonia podwyższyła swoje prowadzenie. Bierna postawa stoperów, którzy nie doskoczyli na 20 metrze do Oleksandra Rozmana pozwoliła Ukraińcowi na kapitalny strzał tuż przy słupku. I zrobiło się 0:2.
Trudno wyobrazić sobie też gorszy początek drugiej odsłony, bo Paweł Jędrzejuk tuż po wznowieniu gry próbował podawać do swojego bramkarza, ale zrobił to zbyt lekko. Do piłki dopadł Rozman i praktycznie z zerowego kąta uderzył od słupka do siatki. Bialczanie wcale nie podłamali się takim obrotem sprawy i powinni chwilę późnie wreszcie wpisać się na listę strzelców.
W sytuacji sam na sam Tomasz Gawroński uderzył po ziemi, a Piotr Cisek czubkiem buta obronił jego strzał. Po godzinie gry akcja Wojciecha Hołoweńki z Michałem Sobiczewskim zakończyła się kolejną setką dla Podlasia, ale tym razem piłka poszybowała nad poprzeczką.
Do końcowego gwizdka wynik nie uległ już zmianie, chociaż ekipa z Przemyśla miała szansę, żeby wygrać jeszcze wyżej. Skąd tak niespodziewany rezultat? Piłkarze trenera Geworkjana dali po prostu przykład, jak nie powinno się grać w obronie i bardzo słono za to zapłacili.
– Niestety znowu muszę powtórzyć, że piłka to nie jazda figurowa i tutaj nie przyznaje się punktów za styl. Naprawdę nie zagraliśmy złego spotkania. Po prostu podarowaliśmy Polonii wszystkie trzy bramki i oni z tego skorzystali.
Po zwycięstwie w Krośnie Avia wyrasta na głównego faworyta. Wszyscy mówią, że teoretycznie mamy najłatwiejszy terminarz, ale właśnie w sobotę się przekonaliśmy, jaki jest on łatwy. Ciągle jednak uważam, że wszystko może się zdarzyć. Nie ma sensu patrzeć na następnych rywali – przekonuje prezes Podlasia Janusz Daniluk.
Podlasie Biała Podlaska – Polonia Przemyśl 0:3 (0:2)
Bramki: Kazek (10-karny), Rozman (19, 46).
Podlasie: Wasiluk – Mirończuk, Adamiuk, Komar, Kacik, Sobiczewski, Maksymiuk, Jesionek, Sawtyruk (74 Kondratienko), Gawroński, Hołoweńko.
Polonia: Cisek – Barszczak, Sobol, Jaroch, Smaluch, Sokil, Kazek, Gwóźdź (90 Kwolik), Riabyj, Rozman, Romaniuk (62 wanat).
Żółta kartka: Adamiuk (Podlasie) – Romaniuk (Polonia).
Sędziował: Michał Ziemba (Rzeszów). Widzów: 1000.
Komentarze