Prezes Lublinianki-Wieniawy: Będą korekty w składzie
Na pewno jakieś korekty w składzie będą, bo wyższa liga to większe wyzwanie i wzmocnienia są konieczne. Liczę, że ci którzy się nie załapią się do składu też zostaną. Od jesieni wystawiamy bowiem rezerwy do klasy A, więc będą mogli w nich grać - mówi Krzysztof Gil, prezes Lublinianki-Wieniawy.
- 20.05.2012 22:05

• Awans już jest. Co teraz?
- Chcemy wygrać ligę i powoli szykować się do nowego sezonu. Naszym celem w III lidze będzie utrzymanie. Zamierzamy też ogrywać młodych zawodników.
• Trener Sadowski pozostanie na stanowisku?
- Nie widzę innej możliwości. Chyba, że nie zajmiemy pierwszego miejsca. Nasza umowa przed startem sezonu zakładała, że celem jest wygranie ligi.
• Kto przyjdzie, a kto odejdzie?
- Za wcześnie żeby o tym mówić. Na pewno jakieś korekty w składzie będą, bo wyższa liga to większe wyzwanie i wzmocnienia są konieczne. Liczę, że ci którzy się nie załapią się do składu też zostaną. Od jesieni wystawiamy bowiem rezerwy do klasy A, gdyż jako III-ligowiec mamy taki przywilej, więc będą mogli w nich grać.
• Czy temat przyjścia Wojciecha Białka jest aktualny?
- Na teraz nie ma takiego tematu, ale jeśli się pojawi to na pewno usiądziemy do rozmów.
• Rozpoczął się remont boiska przy ul. Leszczyńskiego. Gdzie zagracie dwa ostatnie mecze tego sezonu?
- Wszystko wskazuje na to, że na stadionie miejskim przy Al. Zygmuntowskich. Zlożyliśmy już odpowiednie dokumenty w tej sprawie. Na szczęście Motor kończy grać już w sobotę, piłkarze udają się na urlopy i nic nie stoi na przeszkodzie żebyśmy zajęli boisko. Nie ma sesnu szukać obiektu gdzieś dalej, skoro tu mamy pod nosem.
• Czy klub spełnia wymogi licencyjne na grę w III lidze?
- Musimy zrobić tylko drobne poprawki na stadionie: zamontować więcej krzesełek, wydzielić sektory. W tym tygodniu podpiszemy stosowne umowy z MOSiR-em. Do startu ligi jest jeszcze sporo czasu. Na pewno zdążymy.
Reklama
















Komentarze