Reklama
Los Huczwy leży w rękach radnych
Żeby wystartować w nowym sezonie zespół z Tyszowiec potrzebuje około 50 tysięcy złotych
- 20.06.2012 17:05

W niedzielę w Tyszowcach rozegrany zostanie ostatni mecz sezonu 2011/12. Rywalem Huczwy będą rezerwy Podlasia Biała Podlaska. Kibice gospodarzy od paru miesięcy zastanawiają się, czy nie będzie to również ostatnie spotkanie ich zespołu w IV lidze.
Bo choć podopieczni trenera Jacka Paszkiewicza zapewnili sobie spokojne utrzymanie, to wśród czwartoligowców od jakiegoś czasu krąży plotka, że z powodu braku pieniędzy nie przystąpią do nowego sezonu.
Na taki scenariusz liczy zwłaszcza Stal Poniatowa, która zajęłaby wtedy miejsce Huczwy. – No to chyba się przeliczy – komentuje Jacek Paszkiewicz. To on wziął na swoje barki ciężar uratowania drużyny przed rozpadem. Będąc już piłkarzem i trenerem został także prezesem.
Jego zespół wiosną nie zachwycał. Wygrał tylko trzy mecze, przegrał aż jedenaście. Ale patrząc na sytuację finansową to i tak sukces.
W ubiegłym tygodniu Paszkiewicz spotkał się z burmistrzem Tyszowiec.
– Jestem po nim dobrej myśli. Jest szansa, że dostaniemy wsparcie – przekonuje prezes Huczwy. W takim samym tonie wypowiada się Mariusz Zając, choć na razie nie chce zdradzać żadnych szczegółów ewentualnej pomocy dla klubu.
– Jestem przekonany, że drużyna dalej będzie grała w IV lidze. A jeśli nie, to nie będzie jej w ogóle. Czy miasto wesprze klub finansowo? Zobaczymy. Na razie za wcześnie na takie deklaracje, bo to nie zależy ode mnie, tylko od radnych. Najbliższą sesję mamy w piątek, ale na niej sprawa na pewno nie będzie dyskutowana. Może dopiero za miesiąc – mówi Zając.
Burmistrz Tyszowiec dodaje jednocześnie, że miasto nie może być jedynym sponsorem Huczwy. A to sugeruje, że działacze muszą się postarać o wsparcie firm.
– Jest kilka osób, które pomogą jeśli w klubie zacznie się dziać normalnie. Powiedziałem burmistrzowi o tym jak widzę całą sytuację. Teraz ruch należy do niego i radnych. Jesteśmy jedynym klubem w IV lidze z powiatu tomaszowskiego i szkoda byłoby to zaprzepaścić – opowiada Paszkiewicz.
W tej chwili pewne jest, że piłkarze Huczwy rozpoczną przygotowania do nowego sezonu 16 lipca. Lada dzień do burmistrza i radnych Tyszowiec trafi pismo z prośbą o wsparcie dla klubu.
– Na rundę jesienną potrzebujemy około 50 tysięcy złotych. Pierwsza transza pieniędzy musi wpłynąć do końca lipca. Jeśli nie, to od 1 sierpnia mnie już w tym klubie nie będzie i podejrzewam, że części zawodników również – zapowiada Paszkiewicz.
WEEKENDOWE OSTATKI
W ten weekend odbędzie się ostatnia kolejka IV ligi. Zgodnie z regulaminem LZPN wszystkie mecze zaplanowano obligatoryjnie w niedzielę, o godz. 15. Ale na prośbę klubów związek zgodził się przełożyć dwa mecze na sobotę. To spotkania Ruch Ryki – Lublinianka-Wieniawa Lublin (godz. 11) i Orlęta Łuków – Orion Niedrzwica Duża (15).
Reklama
















Komentarze