We wtorek o godz. 16 treningi wznawiają piłkarze Wisły Puławy.
(lukisz)
24.06.2012 16:58
Rafał Kycko chce zostać w Wiśle Puławy (MACIEJ KACZANOWSKI)
Zajęcia poprowadzi duet trenerów z rundy wiosennej minionego sezonu: Jacek Magnuszewski i Marek Nowak.
Obaj nie przedłużyli jednak jeszcze kontraktów z "Dumą Powiśla”. Działacze klubu z Puław nadal czekają na oficjalną informację od swojego głównego sponsora, Zakładów Azotowych Puławy SA.
W związku z tym nie należy się spodziewać na pierwszych zajęciach zbyt wielu nowych zawodników.
– Nie sądzę, żeby we wtorek pojawił się jakiś nowy gracz. Wszyscy czekamy na ruch sponsora i jeżeli wszystko zakończy się pozytywnie to wtedy będzie można mówić o testowaniu piłkarzy. Na razie ja sam na sto procent nie jestem pewien, czy będę nadal trenerem tego zespołu – mówi Jacek Magnuszewski.
Z naszych inforamcji wynika, że do Puław może jednak trafić Sergio Batata, który kilka tygodni temu rozstał się z Motorem Lublin.
We wtorek w klubie mają się zameldować wszyscy piłkarze, którzy mają ważne kontrakty, także ci kontuzjowani, jak: Tomasz Bednaruk, Paweł Jabkowski, czy Michał Chwiszczuk. To samo dotyczy graczy, którzy dołączyli do klubu w zimie: Nazara Penkowca, Sławomira Jagły i Rafała Kycko. Na razie wiadomo, że na nowy kontrakt nie ma, co liczyć Radosław Muszyński.
Były zawodnik Avii Świdnik wrócił do gry po kontuzji kostki i wydawało się, że z jego zdrowiem wszystko jest już w porządku. Po kilku meczach uraz się jednak odnowił.
– We wtorek ocenimy, jak wyglądają nasi kontuzjowani piłkarze i czy będą już mogli w najbliższym czasie wznowić zajęcia, czy potrzebna będzie dalsza rehabilitacja – dodaje szkoleniowiec "Dumy Powiśla”, która już 18 lipca zagra pierwszy mecz na poważnie w ramach rundy przedwstępnej Pucharu Polski.
Los chciał, że Konrad Nowak i spółka w ramach tych rozgrywek zmierzą się z Pogonią Siedlce. Tym samym zespołem, z którym mają w planach pierwsze spotkanie kontrolne – 7 lipca.
– Dla mnie sparingi służą jedynie do sprawdzenia piłkarzy, czy nowych ustawień. Nie ma większego znaczenia, że zagramy akurat z Pogonią, dlatego ten mecz normalnie dojdzie do skutku. Nie ma sensu w tym momencie zmieniać już nic w przygotowaniach – przekonuje trener Magnuszewski.
Komentarze