Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Radni zbudowali domy pod Lubartowem. Stracą mandaty?

Przewodniczący Rady Miasta Lubartów i jego dwaj zastępcy mają ustalić, gdzie rzeczywiście mieszkają dwaj radni, którzy zbudowali domy pod Lubartowem. Potem rada zdecyduje, czy są podstawy do odebrania im mandatów.
Radni zbudowali domy pod Lubartowem. Stracą mandaty?
(Archiwum)
Zgodnie z prawem radny powinien mieszkań w gminie, w której sprawuje mandat. W przeciwnym przypadku powinien go stracić. O wszczęcie odpowiedniej procedury wobec radnego Andrzeja Kardasza, (PiS) wystąpił Grzegorz Gregorowicz. To były przewodniczący Rady Powiatu z ramienia PiS, obecnie poza tą partią. – Brałem udział w obsiedlinach domu Kardasza w Szczekarkowie i składałem się na prezent – wyjaśniał radnym podczas wtorkowej sesji Rady Miasta. – Potem bywałem w jego domu. Wiele dowodów wskazuje, że tam mieszka. Dodał, że radny Kardasz jest współwłaścicielem mieszkania w Lubartowie, ale tylko 1/10 nieruchomości, a więc 4 mkw. Kardasz zaprzeczał. – Nie przypominam sobie, żeby autor wniosku był u mnie na obsiedlinach. Nie mam środków, żeby mój dom dokończyć – stwierdził. Jego zdaniem, padł ofiarą nagonki ze strony Grzegorza Gregorowicza, który przegrał ostatnie wybory. – Mnie i mojej rodzinie od kilku miesięcy robi się krzywdę – dodał, pokazując na Gregorowicza. – Nie wiem, do czego jeszcze dojdzie. O wygaśniecie mandatu radnego Jacka Tomasiaka (opozycja), który wybudował dom w podlubartowskim Lisowie, zwrócił się z kolei Witold Mazur, mieszkaniec Lubartowa. Mazur uczestniczy w każdej sesji RM. – Tomasiak zbudował dom nie po to, żeby się mu przyglądać tylko, żeby tam mieszkać – stwierdził podczas wtorkowej sesji. – Jego mandat powinien wygasnąć, bo mieszka w gminie Lubartów a nie w mieście. Tomasiak twierdzi, że mieszka w Lubartowie w mieszkaniu żony. W czasie sesji pokazał dokument, który ma świadczyć o związkach Janusza Bodziackiego, burmistrza Lubartowa z Witoldem Mazurem. W 2001 roku Mazur był wyznaczony przez Bodziackiego do komisji wyborczej jako mąż zaufania. Ostatecznie radni zdecydowali, że kwestię miejsca zamieszkania wyjaśni prezydium rady. Ma na to czas do września. Niektórzy radni chcieli, żeby wyjaśnieniem tych wątpliwości od razu zajęła się prokuratura, ale taki wniosek nie przeszedł. dj

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama