Poszedł na spacer i nie wrócił. \"Grzesiu, wciaż na Ciebie czekamy\"
Następnego dnia miał zacząć pracę w norweskiej stoczni. Ale nigdy tam nie dotarł. Według świadków jego ostatnie słowa brzmiały: idę się przejść. Od tamtej pory nikt go więcej nie widział.
- 07.07.2012 21:55

Reklama













Komentarze