Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ostatnie ligowe granie Padwy Zamość i AZS AWF Biała Podlaska

KPR Padwa Zamość i AZS AWF Biała Podlaska zakończą w weekend sezon 2025/2026. Tylko bialscy akademicy zaprezentują się swoim kibicom w starciu z Siódemką Miedzią Legnica.
Ostatnie ligowe granie Padwy Zamość i AZS AWF Biała Podlaska
W ostatnim meczu obecnego sezonu KPR Padwa Zamość zagra na wyjeździe z SMS ZPRP I Kielce

Autor: KPR Padwa Zamość/facebook

Pierwsi na boisko wybiegną szczypiorniści z Zamościa. Drużyna prowadzona przez Dzmitryja Tsikhana powalczy o punkty w Kielcach, gdzie zagra z SMS ZPRP I. Gospodarze do tej pory zgromadzili 24 punkty, co daje im 12. miejsce w tabeli. Kielecką młodzież prowadzi doskonale znany kibicom piłki ręcznej w regionie Zygmunt Kamys. Wychowanek SPR Wisły Sandomierz w czasach uczelnianych grał na pozycji obrotowego w AZS AWF Biała Podlaska, a także w AZS Politechnika Świętokrzyska. Od roku jest też asystentem selekcjonera reprezentacji Polski mężczyzn Joty Gonzaleza.

Młodzi Kielczanie wygrali osiem spotkań, w tym jedno po rzutach karnych. Pokonali m. in. AZS UW Warszawa, Siódemkę Miedź Legnica, Gwardię Koszalin, Stal Gorzów Wielkopolski, Gwardię Koszalin, Grot Blachy Pruszyński Anilanę Łódź. 

W starciu z drużynami Pogoni Szczecin, Śląska Wrocław, AZS AGH Kraków, Nielby Wągrowiec, AZS AWF Biała Podlaska, Grunwaldu Poznań, Juranda Ciechanów, Stali Gorzów Wielkopolski, Anilany Łódź oraz Padwy Zamość schodzili z boiska pokonani.

W spotkaniu ostatniej kolejki pierwszej rundy, w Zamościu, gospodarze zwyciężyli 33:24. Najwięcej bramek dla zwycięzców zdobyli Błażej Golański (siedem), Łukasz Szymański, Kacper Adamczuk i Igor Bielko, wszyscy po cztery. Dla zespołu z Kielc najwięcej trafień zaliczyli Jakub Trzaskowski (siedem) oraz Borys Gawałkiewicz (pięć) i Jakub Bańczyk (cztery).

Zdecydowanym faworytem sobotniego meczu są Zamościanie. Najlepszym przykładem są statystyki. Z 11 meczów KPR Padwa wygrała 11 razy. W 25 kolejkach obecnego sezonu drużyna trenera Tsikhana odniosła 12 zwycięstw. Taki dorobek pozwolił na zajęcie ósmego miejsca z 37 punktami na koncie.

Mimo że to już ostatnia seria gier w I Lidze Centralnej, KPR Padwa ma o co walczyć. Ekipa z Zamościa ma wciąż szansę na awans o jedno miejsce w tabeli. Siódmą lokatę przed weekendową kolejką zajmuje lokalny rywal, AZS AWF Biała Podlaska. Akademicy mają jeden punkt więcej (38) i jeśli nie pokonają u siebie Siódemki Miedzi Legnica, w przypadku zwycięstwa Padwy w Kielcach, to Zamościanie przeskoczą bialczan w tabeli.

- SMS Kielce to młody zespół. Chłopaki cały czas zbierają doświadczenie, niezależnie od tego, czy ich mecz kończy się wygraną, czy porażką. Wygrali cztery ostatnie mecze, bo - jak widać - tego doświadczenia zebrali więcej. Z naszej strony to ostatni mecz, który powinien wyglądać tak, jak chcemy, aby wyglądał, dlatego musimy zagrać na maksimum naszych możliwości, co powinno wystarczyć do osiągnięcia dobrego wyniku. Wiadomo, że łatwo nie będzie. Znamy przeciwnika, do którego jedziemy. Co będzie dalej - zobaczymy. Będziemy grać swoje, będziemy walczyć. Nie możemy tego meczu odpuścić, bo jeśli podejdziemy do niego lekceważąco, wszystko może się zdarzyć. Zawsze chce się zakończyć sezon wygraną, bo dobrze, gdy kończy się on na pozytywnej nucie. A jeśli nie, przyjmiemy to, co mamy. Zobaczymy, w którym miejscu stoimy teraz - czy wróciliśmy do poziomu z sierpnia, czy zrobiliśmy krok do przodu - stwierdził przed wyjazdem do Kielc szkoleniowiec Padwy Dzmitry Tsikhan.

Początek meczu w Kielcach, w sobotę, o godzinie 15.

Po zakończeniu wyjazdowego starcia Zamościan, do walki o punkty przystąpią akademicy z Białej Podlaskiej. Bialczanie wystąpią przed własną publicznością, a przeciwnikiem będzie Siódemka Miedź Legnica. Goście zgromadzili 33 punkty i zajmują 10. pozycję w tabeli. AZS AWF Biała Podlaska uzbierał pięć punktów więcej.

Podopieczni trenera Łukasza Kandory chcą zwycięstwem pożegnać się z kibicami. Jeśli wygrają, będzie to ich 14. zwycięstwo w sezonie. Wygrana pozwoli zakończyć sezon na siódmym miejscu w tabeli. Początek meczu w Białej Podlaskiej, w sobotę, o godzinie 17.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama