Smarzowski zekranizuje powieść Pilcha. Zagra Więckiewicz
Wojciech Smarzowski, na podstawie powieści Jerzego Pilcha \"Pod Mocnym Aniołem\" wyreżyseruje film \"Anioł\"; główną rolę zagra Robert Więckiewicz.
- 13.07.2012 13:29

- Główny bohater tej historii to pisarz Juruś, zmagający się z problemem alkoholowym, pokonujący tę słabość m.in. dzięki związkowi z kobietą. Istotnym elementem opowieści jest terapia, której poddaje się bohater - przypomina producent filmu Jacek Rzehak.
Scenariusz, na podstawie książki Pilcha, napisał Smarzowski. \"Wojtek prosił pana Jerzego o przeczytanie tego scenariusza. Pisarz odpowiedział jednak: +absolutnie nie, mam pełne zaufanie+. On chce po prostu przyjść na premierę i zobaczyć film\" - opowiadał w rozmowie z PAP producent.
Jak poinformował Rzehak, główną rolę w \"Aniele\" zagra Robert Więckiewicz, w obsadzie znajdą się też m.in. Andrzej Grabowski, Kinga Preis, Marian Dziędziel i Arkadiusz Jakubik.
- Temat tej opowieści jest uniwersalny. Liczymy, że film będzie pokazywany także za granicą; przypomnijmy, że książkę Jerzego Pilcha, uhonorowaną Nike w 2001 roku, przetłumaczono na kilkanaście języków i wydano w wielu krajach - powiedział producent \"Anioła\".
Początek zdjęć planowany jest na połowę października tego roku - poinformował Rzehak. - Zdjęcia będą kręcone w Krakowie i okolicach. Potrwają do wiosny 2013 roku - wyjaśnił. Premierę filmu zaplanowano na początek 2014 r.
Wcześniej do kin trafić ma inny film Smarzowskiego, policyjny kryminał \"7 dni\". W obsadzie są m.in.: Bartłomiej Topa, Jacek Braciak, Arkadiusz Jakubik, Eryk Lubos, Marian Dziędziel, Marcin Dorociński i Julia Kijowska. Premiera zapowiadana jest na wiosnę 2013 r.
Mówiąc o przygotowaniach do realizacji \"Anioła\", Jacek Rzehak zwrócił uwagę: - Mamy dosyć duże kłopoty z pozyskaniem koproducentów, partnerów, z domknięciem budżetu filmu\". \"Potencjalni partnerzy, z powodów wizerunkowych, często boją się chyba bycia kojarzonym z projektem o tak trudnym temacie, dotyczącym uzależnień - ocenił producent.
- Kłopoty, które nam towarzyszą działają na nas jednak bardzo mobilizująco. Jesteśmy przekonani, że prędzej czy później uda nam się domknąć sprawy budżetowe - powiedział.
Reklama













Komentarze