Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Juwenalia Politechniki Lubelskiej 2026 | Lublin | bilety na eBilet.pl

Jak skorzystać na łupkach? Miejsc pracy nie przybędzie

Raczej nie będzie wielu nowych miejsc pracy, jeśli na terenie naszego województwa ruszy wydobycie gazu łupkowego. Możemy za to próbować zarobić na wykonaniu sprzętu do wydobycia gazu.
Jak skorzystać na łupkach? Miejsc pracy nie przybędzie
Poszukiwania gazu łupkowego w woj. lubelskim (Archiwum)
– Panuje przekonanie, że na terenach wiertniczych powstają nowe miejsca pracy. To nie jest prawda – mówił wczoraj dziennikarzom marszałek Krzysztof Hetman (PSL). W Urzędzie Marszałkowskim spotkali się członkowie Regionalnej Rady ds. Gazu Łupkowego. – Przy odwiertach pracują wykwalifikowani ludzie, którzy wiedzą jak obsługiwać takie maszyny. Połowa z nich siedzi przy komputerach, które prowadzą cały proces wydobycia. My nie mamy osób z takimi kwalifikacjami – tłumaczył Hetman. Dla regionu zysku z wydobycia można szukać gdzie indziej. – U nas można robić ogromną część podzespołów do maszyn – mówi marszałek. Samorząd mógłby zobowiązać firmy wydobywające gaz do współpracy z przedsiębiorstwami i uczelniami z regionu. – Sprzęt do szczelinowania produkują trzy firmy na świecie i one chronią swoje technologie – chłodzi entuzjazm Stanisław Kurek, szef Okręgowego Urzędu Górniczego w Lublinie. Jednak zanim będzie mowa o zyskach z wydobycia gazu, trzeba sprawdzić, ile go jest i czy wydobycie jest opłacalne. Amerykański koncern Exxon Mobil zrezygnował pod koniec czerwca z poszukiwania gazu w Polsce. Amerykanie uznali, że gazu jest mniej niż szacowali i że jest głębiej. Na placu boju pozostał Chevron i Marathon Oil, ale i te firmy zwolniły tempo prac. Z krajowych firm węglowodoru szukają u nas również krajowe firmy Orlen i PGNiG. W sumie koncesję na poszukiwanie gazu w łupkach ma dziewięć firm. Inna sprawa to zabezpieczenie ludzi i przyrody przez potencjalnymi negatywnymi skutkami wydobycia. – Na etapie poszukiwań nie ma praktycznie zagrożenia. Problem jest przy dziesiątkach odwiertów. Trzeba zapisać ochronę środowiska w planach zagospodarowania gmin, ale takich planów brakuje – mówi prof. Marian Harasimiuk z UMCS.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama