Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nawet pijany pasażer może prosić o zwrot pieniędzy za bilet

Przewoźnik nie może unikać odpowiedzialności za spóźnienia – uznali urzędnicy karząc firmę jeżdżącą busami z Lublina do Rzeszowa. Wytknęli jej też inne błędy.
Nawet pijany pasażer może prosić o zwrot pieniędzy za bilet
Przewoźnik zastrzegał w regulaminie, że nie będzie ponosić żadnej odpowiedzialności za skutki opóźni
Prawie 5 tys. zł kary musi zapłacić firma Galicja Express zarejestrowana w Opolu Lubelskim. Regulamin obowiązujący w jej busach wziął pod lupę Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Urzędnicy dopatrzyli się naruszenia przepisów. Przewoźnik zastrzegał w regulaminie, że nie będzie ponosić żadnej odpowiedzialności za skutki opóźnień spowodowanych m.in. przez kontrole policji lub Inspekcji Transportu Drogowego oraz złe warunki drogowe lub utrudnienia w ruchu. W tym przypadku jest to o tyle istotne, że mowa o firmie, która wozi pasażerów m.in. na lotnisko Rzeszów-Jasionka. UOKiK uznał, że przewoźnik nie może w ten sposób ograniczać swojej odpowiedzialności. Jak tu uzasadniał? Przedsiębiorca zajmujący się zawodowo przewozem pasażerów powinien znać przepisy prawa oraz prawdopodobieństwo i czas wystąpienia kontroli. Powinien też znać stan dróg i możliwe na trasie utrudnienia. A później na tej podstawie tak układać rozkład jazdy, by móc się go trzymać i nie obiecywać gruszek na wierzbie. Drugi punkt regulaminu wiszącego w pojazdach mówił, że przewoźnik ma prawo nie wpuścić do busa (lub z niego wyprosić) pasażera, który jest pijany, odurzony narkotykami albo uciążliwy dla kierowcy lub podróżnych. – Do tego nie mieliśmy zastrzeżeń, przedsiębiorca może tak postanowić – przyznaje Ewa Wiszniowska, dyrektor lubelskiej delegatury UOKiK. – Nie może jednak zastrzec, że takiemu pasażerowi nie przysługuje zwrot pieniędzy. Prawo przewozowe mówi, że pasażer powinien odzyskać pieniądze za niewykorzystany bilet, bo z usługi przecież nie skorzystał. Stan pasażera nie wyłącza tego prawa. Zastrzeżenia urzędników wzbudziły też dwa zapisy regulaminu ze strony internetowej przewoźnika. Jeden znów ograniczał odpowiedzialność firmy, drugi zaś mówił o procentowo liczonym odstępnym przy zwrocie biletu, podczas gdy powinno ono pokrywać jedynie koszty faktycznie poniesione przez przewoźnika. Za wszystkie przewinienia Galicja Express dostała blisko 5 tys. zł kary. Decyzja UOKiK jeszcze się nie uprawomocniła. – Nie wiem jeszcze, czy będę się odwoływał, czy płacił. Dla mojej małej firmy to astronomiczna kwota – mówi Tadeusz Jędrej, właściciel firmy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama