Piłkarze Stali Kraśnik przegrali w swoim pierwszym meczu kontrolnym przed rozpoczęciem nowego sezonu 2:5 z Opolaninem Opole Lubelskie.
(lukisz)
25.07.2012 23:52
Kamil Dydo wziął udział w sparingu Stali Kraśnik z Opolaninem (ARCHIWUM)
Wynik nie ma jednak większego znaczenia. Najważniejsze, że „niebiesko-żółci” w końcu wybiegli na boisko.
W końcu rozgrywki w III lidze lubelsko-podkarpackiej mają się rozpocząć już za dwa tygodnie. Prowadzący od kilku dni treningi z zawodnikami „niebiesko-żółtych” Jarosław Gąszczyk miał do dyspozycji 26 zawodników. Przede wszystkim graczy, którzy ostatnio występowali w rezerwach klubu z Kraśnika.
Poza tym pojawiło się kilku graczy na testach: w tym jeden z Ukrainy i obrońca mający za sobą występy w KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. W sparingu wzięli również udział Tomasz Ryczek i Sebastian Brytan. Nie ma jednak wielkich szans na pozostanie tego pierwszego w Stali.
Po prostu były piłkarz GKS Bogdanka i Korony Kielce poprosił o możliwość trenowania z zespołem. Brytan z kolei musi dojść do porozumienia z działaczami, w sprawie nowego kontraktu.
Na boisku pojawili się też Piotr Goździuk, czy Sebastian Leziak.
– Wykonałem sporo telefonów przed tym meczem i udało się zebrać kilku naszych wychowanków, jak: Damian Dudek, Kornel Gałkowski, czy Kamil Dydo. Wiadomo, że mamy spore zaległości, dlatego zbyt wiele po tym spotkaniu się nie spodziewaliśmy.
Opolanin był od nas lepszy i widać, że ten zespół zasłużenie awansował do IV ligi. Cieszy jednak fakt, że udało się zdobyć dwa gole i były szanse na kolejne trafienia. Bramki zdobyli dla nas testowany Ukrainiec oraz Dudek – mówi trener Stali Jarosław Gąszczyk.
Czasu do rozpoczęcia rozgrywek ligowych jest coraz mniej i „niebiesko-żółci” muszą szybko nadrabiać zaległości. Ma w tym pomóc kolejny sparing, który zostanie rozegrany w najbliższą niedzielę o godz. 16 (na stadionie MOSiR w Kraśniku). Rywalem będzie tym razem występująca w A klasie Tęcza Kraśnik.
Komentarze