W tegorocznych igrzyskach olimpijskich honor polskiego boksu ma uratować Karolina Michalczuk, która będzie w Anglii naszą jedyną przedstawicielką tej dyscypliny sportu
26.07.2012 21:24
Karolina Michalczuk już w czwartek musiała wylecieć do Londynu (MACIEJ KACZANOWSKI)
Zawodniczka Paco Lublin ma na swoim koncie mnóstwo tytułów mistrzostw Polski, czy mistrzostw świata. Oczywiście w wydaniu amatorskim.
W całej kolekcji tytułów i pucharów bardzo przydałby się jednak medal olimpijski. I wszyscy kibice mogą być pewni, że 32-letnia zawodniczka da z siebie więcej niż 100 procent. W końcu z powodu limitu wieku nie będzie mogła wystąpić na kolejnej olimpiadzie, która odbędzie się w Rio de Janeiro.
A to oznacza, że w Londynie będzie miała pierwszą i ostatnią szansę, żeby spełnić swoje marzenie.
– Wszyscy zdają sobie sprawę, że Karolina należy do światowej czołówki i stać ją na wywalczenie miejsca na podium. Podczas ostatniego zgrupowania w Cetniewie szlifowała formę i wierzę, że stanie na podium. Sporo będzie jednak zależało od wielu czynników, przede wszystkim losowania – przekonuje trener Władysław Maciejewski.
Michalczuk do Londynu miała wylecić w czwartek, 2 sierpnia. W środę okazało się jednak, że musi to zrobić aż o... tydzień wcześniej.
W tej sytuacji musiała przerwać zgrupowanie w Cetniewie i szybko się spakować. Dzisiaj nasza bokserka pozna swoje rywalki w walce o medal. Losowanie turniejów bokserskich zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn zostanie przeprowadzone już dzisiaj o godz. 15.
Lublinianka wystartuje w kategorii 51 kg. W każdej kategorii walczy po 12 zawodniczek. Oprócz Michalczuk w jej wadze wystartują: Nicola Adams (Anglia), Elena Sawieliewa (Rosja), Erica Matos (Brazylia), Ren Cancan (Chiny), Marlen Esparza (USA), Siona Fernandes (Nowa Zelandia), Mary Kom (Indie), Maroua Rahali (Tunezja), Karlha Magliocco (Wenezuela), Stojka Petrowa (Bułgaria) oraz Kim Hye Song (Korea Południowa).
Komentarze