Chodel: brakuje wody, bo rolnicy podlewają maliny?
We wsi Granice brakuje wody, bo rolnicy podlewają maliny – alarmuje jeden z mieszkańców miejscowości. Wójt Chodla: Ktoś nam kradnie wodę.
- 30.07.2012 19:19

– Proszę zainteresować się dostępnością wody we wsi Granice w gminie Chodel (powiat opolski) – napisał do nas jeden z naszych Czytelników. – W cieplejsze dni ok. godz. 20 wyłączana jest woda. A w ostatnią niedzielę wody nie było już od 7 rano. Podobno to dlatego, że rolnicy podlewają maliny. Skoro tak, to dlaczego w innych wsiach woda jest? – zastanawia się. I dodaje, że podobna sytuacja miała miejsce w poprzednich latach.
Potwierdzają to urzędnicy. – Każdego lata, kiedy jest susza, brakuje wody – mówi Jan Majewski, wójt Chodla. – Nie jesteśmy w stanie tego problemu rozwiązać od ręki, bo trzeba byłoby budować drugą linię zasilającą w wodę wieś Granice. To było planowane kilkadziesiąt lat temu. Ale wtedy gospodarstwa były mniejsze, teraz to ogromne plantacje.
Problem z wodą dotyczy nie tylko Granic, ale też miejscowości Ratoszyn Pierwszy i Drugi jak też Grądy. – Wszędzie tam gdzie są duże plantacje jest wzmożony pobór wody. Poza tym część wody nam ginie. Przy 2-3-krotnie większym zużyciu, rachunki są jedynie o 10 proc. wyższe – tłumaczy Majewski. – Były już organizowane kontrole. Pisaliśmy, straszyliśmy, nic nie pomogło. Zresztą każdy rolnik by nas pogonił, gdybyśmy chcieli z miernikiem u niego spacerować.
Dlatego dwa miesiące temu urząd gminy zlecił zajęcie się tym tematem firmie zewnętrznej.
– W najbliższych dniach spróbujemy też wymieniać dwie pompy na nowoczesne w hydroforni w Granicach – zapowiada wójt Chodla.
Urzędnicy mają nadzieję, że wymiana urządzeń, choć trochę poprawi sytuację z dostępnością do wody.
Reklama













Komentarze