GKS II Bogdanka – Lutnia Piszczac 7:1
Trzy gole dla gospodarzy strzelił Damian Kwiatkowski, a dwa Maciej Ropiejko
- 14.10.2012 19:02

O tym, że rezerwy GKS Bogdanka są na własnym stadionie praktycznie nie do zatrzymania, przekonał się już w tym sezonie niejeden zespół.
W niedzielę z bagażem goli z Łęcznej odjechała Lutnia Piszczac. Trudno się jednak dziwić skoro w składzie gospodarzy zagrali m.in. Maciej Ropiejko, Piotr Hermann, Grzegorz Wojdyga, czy Brazylijczyk Ricardo.
– Z rezerw miałem właściwie tylko jednego zawodnika, Sebastiana Klajdę – przyznaje Tomasz Hermann, trener GKS II Bogdanka.
– Z pierwszej drużyny dostałem powracającego do gry po kontuzji Michała Renusza, a do tego sporo piłkarzy, którzy grali w Bydgoszczy oraz tych, co nie załapali się do kadry na mecz z Zawiszą. To full opcja, więc musiałem odesłać do domu wszystkich juniorów – dodaje.
Łęcznianie już w pierwszej połowie pokazali Lutni jej miejsce w szeregu. Po zmianie stron spuścili nieco z tonu i pozwolili gościom strzelić honorową bramkę. Pawła Sochę pokonał Damian Artymiuk. Ale nic więcej zespół z Piszczaca nie mógł już zrobić.
– Jeśli nawet w takim składzie gramy na wyjeździe to wynik może być różny, ale u siebie raczej nie ma szans żebyśmy mogli przegrać – uważa Hermann.
Dzięki zwycięstwu łęcznianie cały czas depczą po piętach Hetmanowi. Lutnia pozostała na czternastym miejscu w tabeli i musi teraz poszukać punktów w meczu na swoim boisku z Orionem Niedrzwica Duża.
GKS II Bogdanka – Lutnia Piszczac 7:1 (5:0)
Bramki: Ropiejko (6, 43), Hermann (27), Kwiatkowski (35, 40, 73), Renusz (38) – Artymiuk (56).
GKS II: Socha – Kalkowski (80 Siegieda), Klajda, Wojdyga (70 Majewski), T. Tymosiak (80 J. Tymosiak), Ricardo, Gamla, Hermann, Renusz, Kwiatkowski, Ropiejko (70 Łukasiewicz).
Lutnia: Jankowski – Przybylski (80 Strojek), Dębek, Kurowski, Przybylski, Rudnicki (60 Karpiszuk), Melanowicz, Korzeniewski, Nestorowicz, Artymiuk, Budziński, Jaszczyński.
Żółte kartki: Kwiatkowski, Kalkowski (G) – Budziński (L). Sędziował: Piotr Boryca (Lublin). Widzów: 150.
Reklama
















Komentarze