Ryki: Zepsuło mu się auto, chwilę później było już rozbite
Kierowca opla uszkodził trzy auta zaparkowane w środę na poboczu w Stężycy. W aucie siedziało dwóch pijanych mężczyzn. Żaden nie przyznawał się do kierowania.
- 17.10.2012 11:52

Mieszkaniec Stężycy może mówić o pechu. Najpierw na środku drogi zepsuł mu się samochód, chwilę później auto było już rozbite.
Zaczęło się od tego, że wezwał na pomoc swoich znajomych. Ci podjechali samochodami, które zaparkowali z przodu i z tyłu jego auta. Sygnalizowali światłami awaryjnymi miejsce naprawy.
Wtedy wjechał w nich pijany kierowca opla astry. - W wyniku tego uderzenia zostały uszkodzone także pozostałe samochody zaparkowane na poboczu – informuje Jacek Wójcik, z policji w Rykach. - Oplem jechało dwóch mieszkańców gminy Stężyca w wieku 35 oraz 32 lat. Obaj mieli po ponad 1, 5 promila alkoholu w organizmie lecz żaden nie przyznawał się do kierowania.
35-latek oraz 32 –latek trafili do policyjnego aresztu, gdzie dotychczas trzeźwieją.
Reklama













Komentarze