Ocalić miasto przed potopem i kozacką strzałą
Zamość po raz kolejny przypomni o swoich najchwalebniejszych kartach historii, odwołując się bezpośrednio do wydarzeń z lat 1648 (oblężenie miasta przez wojska Bohdana Chmielnickiego) oraz 1656 (bohaterskie odparcie ataku Szwedów). Te kluczowe momenty dla losów całej Rzeczypospolitej staną się tłem dla dynamicznych pokazów przepełnionych aż po brzegi historią.
Huczne świętowanie rozpocznie się już w czwartek, 11 czerwca o godzinie 19:00, otwartym pokazem musztry na Rynku Wielkim, który zapowie zbliżający się weekendowy konflikt. Na ulicach i bastionach miasta można spodziewać się widowiskowych, realistycznych starć piechoty, dymu wystrzałów oraz historycznych strojów dopracowanych w najmniejszych szczegółach.
Bitewny zgiełk, dżygitówka i nocne potyczki
Główna oś wydarzeń militarnych zogniskuje się w sobotę, 13 czerwca. Organizatorzy zaplanowali widowiskowe bitwy w plenerze, które zadowolą nawet najbardziej wymagających widzów:
- Godzina 15:00 (Bastion III): widowiskowa bitwa dzienna „Potop Szwedzki A.D. 1656”;
- Godzina 16:00 (Bastiony III i IV): zapierające dech w piersiach pokazy dżygitówki, czyli woltyżerki kozackiej w wykonaniu mistrzów jazdy konnej;
- Godzina 21:00 (Brama Szczebrzeska): pełna dramatyzmu bitwa nocna obrazująca Powstanie Chmielnickiego z 1648 roku.
Równolegle, przez całe dnie, za Furtą Wodną tętnić będzie życie w autentycznym obozowisku rekonstruktorów. Odwiedzający będą mogli przyjrzeć się z bliska dawnej modzie staropolskiej, wziąć udział w grze terenowej przygotowanej przez Książnicę Zamojską, a nawet podpatrzyć unikalne pokazy sokolnicze.
Słowiański folk, Arlekinada i... szwedzka kuchnia
Szturm Twierdzy Zamość to jednak o wiele więcej niż widowisko militarne. W piątek, 12 czerwca o godzinie 21:00, Rynek Wielki zadrży w posadach podczas koncertu grupy ZAZULA. Ta polsko-ukraińska formacja młodego pokolenia w genialny sposób łączy tradycyjny słowiański „biały śpiew” z energetycznymi brzmieniami rocka, funku i elektroniki, budując most między wspólnym dziedzictwem obu narodów.
Niedziela, 14 czerwca, upłynie pod znakiem kulinarnych i artystycznych podróży. Na dziedzińcu kamienicy przy ul. Bazyliańskiej 1 zaplanowano spotkanie z dziennikarzem i historykiem Łukaszem Modelskim połączone z niezwykłą degustacją.
Goście wydarzenia będą mogli osobiście sprawdzić, jak smakuje Ärtsoppa – tradycyjna szwedzka zupa grochowa, którą zajadali się żołnierze oblegający zamojskie mury.
Niedzielny wieczór przyniesie z kolei wytchnienie w zamojskiej Akademii Kultury, gdzie wybrzmi koncert „Grechuta symfonicznie”, a kropkę nad „i” całego festiwalu postawi widowiskowa Zamojska Arlekinada na Rynku Wielkim.
Dziedzictwo, które buduje nowoczesną markę
Całość wydarzenia spina klamra edukacyjno-biznesowa. Festiwal oficjalnie zainaugurują piątkowe warsztaty w sali Consulatus Urzędu Miasta, skupiające się wokół zagadnień nowoczesnej promocji miast, digital storytellingu oraz wykorzystywania historii jako pełnoprawnego produktu turystycznego.
Głównymi organizatorami wydarzenia są Miasto Zamość oraz Biuro Informacji Turystycznej i Promocji Miasta w Zamościu, przy bliskiej współpracy ze Stowarzyszeniem Turystyka z Pasją. Prestiż imprezy, nad którą patronat objął m.in. Marszałek Województwa Lubelskiego oraz Prezes Polskiej Organizacji Turystycznej, udowadnia, że Zamość znalazł idealny klucz do budowania swojej nowoczesnej tożsamości na fundamentach dawnej chwały.
W najbliższy weekend Zamość znów pokaże, że jest idealny, by poznawać historię. Nie tylko z książek, ale także z huku armat, stukotu szabel, śpiewu, ognia i opowieści rozgrywających się pod murami twierdzy.

Komentarze