Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Maszyny do szycia wychodzą z lamusa

Łucznik, kolejna marka rodem z PRL, chce zawojować domowe pielesze w Polsce i zagranicą. Liczy na wsparcie inwestorów – donosi\"Puls Biznesu\".
Maszyny do szycia wychodzą z lamusa
(Łucznik)
Kiedyś maszyny do szycia stały w co w drugim salonie, skąd na wiele lat trafiły do domowych piwnic. Od kilku lat trwa jednak ich renesans, ponieważ jak przekonuje Remigiusz Chrzanowski - wiceprezes ASPA Electro, która od 2006 r. zarządza marką Łucznik - moda na szycie powraca. Marka Łucznik, która z 40-procentowym udziałem (wartościowo, ilościowo ma 60 proc.) jest liderem na polskim rynku sprzętu szwalniczego. Dzięki nowemu trendowi chce skorzystać i w tym roku planuje zwiększyć przewagę nad rywalami. Łucznik planuje podbój nie tylko polskich salonów, ale też zagranicznych. Dzisiaj ASPA Electro sprzedaje produkty do Czech, Rumunii, Bułgarii i na Słowację. Na celowniku ma też Ukrainę i Białoruś, gdzie maszyny Łucznika pojawią się w połowie przyszłego roku. Pod marką Łucznik kryją się nie tylko maszyny do szycia. Od czterech lat spółka sprzedaje drobne AGD, m. in. żelazka, lokówki, suszarki, tostery i sokowirówki. W tym obszarze wrocławska spółka walczy z inną znaną marką rodem PRL - Zelmerem. (PAP)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama