Wyczyszczą Bramę Krakowską. Za pieniądze wandala
Trwają przygotowania do usunięcia szpecącego napisu z Bramy Krakowskiej, pozostawionego tam na początku stycznia przez pijanego 25-latka. Zabytek zostanie wyczyszczony prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu. Koszt zabiegu pokryje wandal.
- 13.01.2014 18:00

- Pamiętajmy, że mamy do czynienia z jednym z najstarszych i najważniejszych zabytków w naszym mieście, dlatego trzeba działać bardzo delikatnie. Poza tym łatwiej usunąć napis ze zwykłego tynku, gdzie można go po prostu zamalować - mówi Zygmunt Nasalski, dyrektor Muzeum Lubelskiego.
Prace zostaną przeprowadzone dwuetapowo. Najpierw, najprawdopodobniej jeszcze w tym tygodniu, warstwa farby zostanie usunięta z kamienia metodą strumieniową, przy użyciu specjalnego proszku wyrzucanego pod ciśnieniem z dyszy. Następnie ściana będzie zaimpregnowana i zabezpieczona przed wpływem wody. Ten zabieg będzie można jednak wykonać dopiero wiosną, kiedy na dworze się ociepli.
- Mamy dwie wyspecjalizowane firmy, które mogłyby to wykonać. Koszt prac wyceniliśmy na ok. 5 tysięcy złotych, ale nie wiadomo, jaki będzie końcowy rachunek - mówi Nasalski.
Za zabieg zapłaci autor napisu. Mężczyzna został zatrzymany dwa dni po zdarzeniu i usłyszał zarzut uszkodzenia mienia. Dobrowolnie poddał się karze sześciu miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Oprócz pokrycia kosztów usunięcia napisu, musi także zapłacić 800 zł grzywny.
Reklama













Komentarze