Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Biała Podlaska. Ryzykowne parkowanie na zakazie

– Jest wielki problem z parkowaniem na ul. Aliny Fedorowicz – alarmują mieszkańcy blokowisk na osiedlu Podmiejska. Skarżą się, że miejsc parkingowych jest za mało. A na ulicy obowiązuje obustronny zakaz zatrzymywania się.
Biała Podlaska. Ryzykowne parkowanie na zakazie
Mieszkaniec bloku przy ul. A. Fedorowicz Igor Dzikiewicz zwrócił się do władz miasta z prośbą o rozwiązanie problemu parkowania na zakazie

– Najgorzej jest wieczorem, kiedy ludzie wracają do domu z pracy. Muszę kilka razy okrążyć osiedle, zanim gdziekolwiek zaparkuję – mówi Igor Dzikiewicz mieszkaniec os. Podmiejska.

W poniedziałek złożył w tej sprawie pismo do władz miasta z prośbą o interwencję. – Proponuję, aby przynajmniej po lewej stronie ul. Aliny Fedorowicz usnąć znak zakazu zatrzymywania się – dodaje Dzikiewicz.

Osiedle jest nowe, a mieszkanców przybywa. – Na jeden blok przypada ok. 25 miejsc parkingowych, tymczasem w bloku jest 50 mieszkań – wylicza nasz rozmówca.

– Ludzie radzą sobie jak mogą – komentuje inny mieszkaniec osiedla. – A problem będzie narastał, bo ciągle powstają nowe bloki.

Do tej pory, policja i straż miejska upominały kierowców.

– Znamy ten problem – przyznaje komendant straży miejskiej Artur Żukowski. – Ale staramy się podchodzić do tego racjonalnie, bo ludzie gdzieś muszą parkować swoje samochody. Tam potrzeba odpowiedniego oznakowania i zmiany organizacji ruchu. Sugeruję, by mieszkańcy zwrócili się z tym do zarządcy – dodaje.

Jak się okazuje, na tych źle parkujących donoszą też sąsiedzi. – W sobotę ktoś anonimowo zgłosił do dyżurnego, że dużo samochodów zaparkowało na zakazie. Prosił o interwencję – relacjonuje rzecznik bialskiej policji Jarosław Janicki.

Na miejscu, policja doliczyła się 25 aut zaparkowanych na zakazie. Posypały się wezwania na policję.

– W skrajnym przypadku taki parking może miesięcznie kosztować nawet 3 tys. zł, bo 100 zł mandatu codziennie, a do tego utrata prawa jazdy – komentuje pan Igor.

Ale do takich skrajności raczej nie dojdzie, bo władze miasta już zajęły się tym problemem. – Poleciłem pracownikom, aby zorganizowali spotkanie z przedstawicielami dewelopera oraz wspólnotą mieszkaniową – mówi wiceprezydent Adam Chodziński. – Jeżeli większość mieszkańców będzie chciała usunięcia znaku i nie będzie zagrażać bezpieczeństwu, to usuniemy go – zapowiada wiceprezydent.

Jego zdaniem, to nie miasto jest winne tej sytuacji. – Deweloperzy przy swoich blokach tworzą bardzo małą ilość miejsc parkingowych, a potem uderza to w miasto – komentuje Chodziński.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama