Wniosek o wydanie decyzji środowiskowej dla spalarni odpadów niebezpiecznych do Urzędu Miasta Puławy złożyła spółka Eko Europa Energy. Zrobiła to w sierpniu 2013 roku. Procedurę nadzorował Wydział Ochrony Środowiska.
Na powstanie spalarni chemikaliów w obrębie miasta, a konkretnie na terenie Zakładów Azotowych leżących na gruncie Skarbu Państwa swoją zgodę wydała Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Lublinie i puławski sanepid. W styczniu tego roku minął czas, w którym swoje uwagi do inwestycji mogli zgłaszać mieszkańcy. Nikt tego nie zrobił. Niebawem prezydent Janusz Grobel miał podpisać decyzję środowiskową, by warszawska spółka mogła już bez przeszkód rozpocząć starania o pozwolenia na budowę. Ten scenariusz jest już jednak nieaktualny.
Podczas czwartkowej radni przyjęli stanowisko, w którym stanowczo sprzeciwiają się lokalizacji spalarni na terenie Puław. Pismo trafi teraz do zarządu Grupy Azoty i Ministerstwa Skarbu Państwa. Wyhamowano także procedurę wydawania decyzji środowiskowej.
- Otrzymaliśmy sygnały, że nie udało nam się skutecznie poinformować społeczeństwa o tej inwestycji. Na wniosek mieszkańców będziemy robić to jeszcze raz - zapowiada Sylwia Żądełek, kierownik Wydziału Ochrony Środowiska w Urzędzie Miasta Puławy.Nawet jeśli mieszkańcy pisemnie zaprotestują przeciw lokalizacji spalarni, to decyzja środowiskowa może zostać wydana. Szereg takich wniosków może tę procedurę jedynie opóźnić. Czas ma tu olbrzymie znaczenie, bo władze Puław nie ukrywają, że zrobią wszystko by nie dopuścić do powstania zakładu.
- Jeżeli nasze stanowisko nie zostanie wzięte pod uwagę, to będziemy zmuszeni do takich zmian w planie zagospodarowania przestrzennego, które wykluczą możliwość powstanie tego typu inwestycji - zapowiada prezydent Janusz Grobel.
To, że władze miasta nie chcą u siebie spalarni niebezpiecznych odpadów nie jest zaskoczeniem. Ale to, że interweniują w tej sprawie dopiero teraz, już tak. Zwłaszcza, że o sprawie wiadomo od 1,5 roku.
Eko Europa Energy chce w Puławach zbudować spalarnię, do której przywożone byłyby różnego rodzaju chemikalia i materiały zawierające związki toksyczne z całego kraju.
Zakład miałby także utylizować odpady medyczne i weterynaryjne. Łącznie do miasta trafiałoby około 8 tysięcy ton tego typu śmieci rocznie.
Puławy: "Nie" dla spalarni chemikaliów. Władze chcą zablokować inwestycję
Dopiero teraz władze miasta próbują zablokować powstanie spalarni odpadów niebezpiecznych na terenie Zakładów Azotowych. Procedury prowadzące do powstania zakładu rozpoczęły się półtora roku temu.
- 28.02.2015 21:00
Reklama













Komentarze