Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Lekarze nie chcą na studiach większej liczby cudzoziemców

Lubelska Izba Lekarska protestuje przeciwko zwiększeniu liczby miejsc na studiach dla cudzoziemców. Po takich studentach nie zostanie nic oprócz pieniędzy – komentuje rzecznik Izby.
Lekarze nie chcą na studiach większej liczby cudzoziemców
O zwiększenie limitów ubiegał się między innymi Uniwersytet Medyczny w Lublinie

W przyszłym roku akademickim zwiększą się limity przyjęć na kierunki lekarski oraz lekarsko-dentystyczny. Zgodnie z projektem rozporządzenia, które przygotowało Ministerstwo Zdrowia w porozumieniu z Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego, na studia lekarskie mogłoby pójść o 677 osób więcej. Limit przyjęć na studia stacjonarne ma zwiększyć się o 394 miejsca, a na studia niestacjonarne – o 183. 100 miejsc jest przewidzianych dla osób, które chcą studiować (stacjonarnie lub niestacjonarnie) w języku innym niż język polski.

– Nie podoba nam się zwiększenie liczby miejsc dla cudzoziemców, bo na pewno nie wpłynie to na zwiększenie liczby lekarzy w Polsce. A z tym jest duży problem. Pod względem liczby lekarzy jesteśmy na przedostatnim miejscu w Europie – podkreśla Marek Stankiewicz, rzecznik Lubelskiej Izby Lekarskiej.

– Po takich studentach nie zostanie nic oprócz pieniędzy, które uczelnia w jakiś sposób ulokuje. Ale pacjent na tym nie skorzysta. Poza tym polscy pacjenci ze względu na barierę językową niechętnie korzystają z usług zagranicznych lekarzy. 

O zwiększenie limitów ubiegał się między innymi Uniwersytet Medyczny w Lublinie. Uczelnia wnioskowała o 10 miejsc więcej na kierunek lekarski i o 10 więcej na stomatologię. 4 miejsca na studiach stacjonarnych i 200 na niestacjonarnych przewidziane są dla studentów zagranicznych.

– Ministerstwo w stu procentach uwzględniło nasz wniosek. Nie zgadzam się ze stanowiskiem samorządu lekarskiego, który widzi problem w zwiększaniu liczby miejsc dla studentów zagranicznych. W przypadku studiów niestacjonarnych to uczelnia ma z tego konkretny zysk w postaci wpływów z czesnego – komentuje Włodzimierz Matysiak, rzecznik Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. – Poza tym to wpływa na kontakty międzynarodowe i promocję uczelni w innych krajach. Nie jest też do końca tak, że studenci zagraniczni nie wpływają na zwiększenie liczby lekarzy w Polsce. Część z nich zostaje u nas i pracuje w zawodzie.

Samorząd lekarski krytykuje też zwiększenie limitów na kierunki lekarsko-dentystyczne. – Z naszych danych wynika, że liczba dentystów w Polsce w przeciwieństwie do liczby innych lekarzy przewyższa średnią europejską – zaznacza Stankiewicz. – Zapotrzebowanie na usługi dentystyczne nie wynika z braku stomatologów, ale ze zbyt małych nakładów finansowych na świadczenia publiczne w tym zakresie.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama