Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dominik Nowak zapowiada nowy Motor Lublin

- Wszystkich zapraszam na nowe rozdanie i nowy Motor. Chcę, żebyśmy grali ofensywnie i wywierali presję na rywalach - mówi Dominik Nowak, nowy trener Motoru Lublin.
Dominik Nowak zapowiada nowy Motor Lublin
Nowy trener Motoru Lublin Dominik Nowak wierzy w szybki awans do I ligi (FOT. MKSFLOTA.SWINOUJSCIE.PL)

Rozmowa z Dominikiem Nowakiem, nowym trenerem Motoru Lublin

• Jakich ruchów kadrowych można się spodziewać w Motorze?

– Na razie wszystko jest dynamiczne. Oglądałem cztery mecze mojej nowej drużyny, ale tylko na wideo. Mogę też powiedzieć, że nie będzie w drużynie armii zaciężnej. Na pewno nie da się jednak zbudować zespołu jedynie na wychowankach. Będziemy chcieli, żeby było ich jak najwięcej, a jak już sprowadzimy kogoś z zewnątrz, to musi on być lepszy od naszych zawodników. Sami wychowankowie, to idealny model i każdy chciałby coś takiego osiągnąć. Będziemy do tego dążyć.

• Jak ma wyglądać Motor pod pana wodzą?

– Moim marzeniem jest przede wszystkim to, żeby na stadionie pojawiało się jak najwięcej kibiców. Najlepiej gdyby były to komplety. Wszystkich już teraz zapraszam na nowe rozdanie i nowy Motor. Chcę, żebyśmy grali ofensywnie i wywierali presję na rywalach. Cieszę się, że trafiłem to tego klubu. Oczekiwania są bardzo duże, ale wierzę, że im podołamy i wkrótce w Lublinie będzie I liga, a później i wymarzona ekstraklasa.

• Jak liczna będzie kadra?

– Chciałbym, żeby liczyła 16-17 zawodników, którzy w każdym momencie będą mogli wskoczyć do składu i nie będą osła-bieniem. Dodatkowo, abyśmy mieli sześciu wychowanków. Jest kilku bardzo ciekawych chłopaków. Trzeba będzie ich kształtować. Będą treningi indywidualne i już zapowiedziałem moim współpracownikom, że za dużo wolnego czasu mieć nie będą.

• Po obejrzeniu kilku meczów Motoru wie pan już, która formacja wymaga największych wzmocnień?

– Na pewno tak. Na razie jednak o tym nie mówmy. Z drugiej strony zespół jest silny, ale nie chcę wymieniać nazwisk, żeby o kimś nie zapomnieć, muszę też poobserwować chłopaków. Widzę tutaj bardzo duży, piłkarski potencjał. Musimy popracować nad organizacją gry. Zawodnicy muszą się doskonale rozumieć na boisku. Podejrzewam, że zespoły będą tu przyjeżdżać, żeby postawić przysłowiowy autobus. Dlatego musimy pracować nad atakiem pozycyjnym. Liczę też na wsparcie kibiców. Musimy jednak zapracować na ich szacunek. Wiem, że oczekują spektaklu i postaramy się, żeby byli zadowoleni z naszej postawy. Miałem okazję zobaczyć, co dzieje się na stadionie i naprawdę byłem pod wrażeniem. Zwłaszcza, jak zobaczyłem przemarsz fanów zespołu na spotkanie derbowe. Na pewno jako trener chciałbym się też spotkać ze stowarzyszeniem kibiców.

• Do Motoru dołączyli już bramkarz Krzysztof Żukowski i pomocnik Tomasz Tymosiak. Sprowadzał ich jednak poprzedni trener...

– Ja się bardzo cieszę z tych transferów. „Żuko” wniesie sporo spokoju do bramki, bardzo dobry transfer. Bramkarz musi być troszkę zwariowany i w tym przypadku tak jest. Ja jednak wiem, że on będzie pomagał tej drużynie. Tomek Tymosiak to też bardzo fajny chłopak. Linia środkowa powinna być naszym dużym atutem. Jeszcze będziemy rozmawiać, ale Tymosiak, Król i Piekarski, to naprawdę bardzo dobra linia pomocy. Wiem, że spokojnie daliby sobie radę w wyższych ligach.

• Jak zmieni pan plan przygotowań?

– Na pewno parę razy wyjdziemy w teren. Dodatkowo chodziło mi także o aspekt siłowy. Jest sporo detali, ale na tym trzeba się skupić, bo jeżeli cokolwiek zaniedbamy, to szybko się odbije na chłopakach. Zmieniłem nieco plany odnośnie sparingów. Chciałbym, żeby dwa ostatnie mecze kontrolne podstawowi zawodnicy grali już po 90 minut.

• Będzie pan nie tylko trenerem ekipy z Lublina, ale także jej menedżerem oraz koordynatorem szkolenia. Co trzeba zmienić?

– Przygotowałem projekt, który zakłada wzmocnienie szkolenia w Motorze. Chodzi o Szkołę Mistrzostwa Sportowego. Prześledziliśmy to i jasno wynika, że taki SMS przyciąga najzdolniejszych chłopców z regionu. Dzięki temu młodzi piłkarze nie będą też uciekali z Lublina. Rozmawiamy o tym z Tomkiem Złomańczukiem i Grzegorzem Komorem i może za rok uda się powołać SMS do życia. Dzięki temu będą większe szanse, żeby zbudować drużynę opartą na wychowankach, którzy będą umierali za ten klub. W Lublinie są świetni ludzie, którzy palą się do pracy. Musimy, to wszystko poukładać, żeby każdy miał swoją działkę.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama