Spotkanie rozpoczęli Lublinianie od dwóch dobrych serwisów Fynniana McCarthy’ego i autowego ataku Mateusza Bieńka oraz asa Kanadyjczyka (0:2). Gospodarze szybko doprowadzili do remisu 2:2. Kolejne akcje kończyły się skutecznymi atakami obu drużyn. Stąd bardzo często na tablicy wyników był remis (3:3, 4:4, 5:5, 8:8, 11:11, 12:12, 13:13). Zespoły zdecydowały się ryzykować w polu zagrywki. Po asie Aleksa Grozdanova Bogdanka LUK Lublin odskoczyła na 15:13. Miejscowi, po raz kolejny, szybko zbliżyli się na 14:15.
Na placu gry w zespole z Lubina pojawił się Kewin Sasak, który zmienił Mateusza Malinowskiego. Mistrzowie Polski, w końcu, wypracowali cztery punkty zaliczki (18:14). W tym momencie o przerwę w grze poprosił szkoleniowiec Zawiercian Michał Winiarski.
Autowa zagrywka Miguela Tavaresa dała prowadzenie gościom 20:17. W kolejnej akcji Grozdanov zablokował Bieńka i o drugą przerwę poprosił opiekun Aluron CMC Warty (17:21). Autowa zagrywka Aarona Russella dała kolejny punkt gościom (18:22). Przyjezdni powoli zbliżali się do wygrania partii otwarcia. Mateusz Malinowski obił blok gospodarzy (19:24). Seta zakończył atakiem z szóstej strefy Leon (20:25).
Drugi set rozpoczął się od skutecznego potrójnego bloku gości na Bołądziu. Miejscowi odpowiedzieli atakiem Russella (1:1). Bardzo długo wynik oscylował w okolicy remisu: 2:2, 3:3, 5:5, 6:6, 7:7, 9:9, 10:10, 14:14. Z piłki sytuacyjnej atak zakończył Jackson Young i obrońcy mistrzowskiej korony odskoczyli na dwa punkty (14:16). Natychmiast o przerwę w grze poprosił trener Winiarski.
Lubelski blok zaczął coraz częściej punktować. Zatrzymany został Bołądź (15:18), a chwilę później McCarthy przepchnął piłkę na siatce na 15:19. Gospodarze próbowali odrabiać straty. Bartosz Kwolek skończył atak na 17:19. Mateusz Malinowski skończył atak na 18:21. Jurij Gladyr zepsuł zagrywkę i Lublinianie wygrywali już 22:19. Po raz drugi opiekun miejscowych poprosił o przerwę w grze. Set wchodził w decydującą rozgrywkę.
Co nie rzadko się zdarza, atak z piłki sytuacyjnej skończył kapitan Bogdanki LUK rozgrywający Marcin Komenda (20:23). Dwa błędy po stronie gości pozwoliły zbliżyć się miejscowym na 22:23. W tym momencie o przerwę w grze poprosił trener Lublinian Stephen Antiga. W najbliższej akcji w aut zaatakował Bartosz Kwolek (22:24). Partię zakończył asem serwisowym Grozdanov (22:25).
Trzecia odsłona to zepsuta zagrywka McCarthy’ego oraz prowadzenie gości 3:1. Chwilę później atak skończył Young (3:5). Po dwóch asach Aarona Russella Aluron CMC Warta objęła prowadzeni 8:6, a o przerwę w grze poprosił Trener Antiga. Goście szybko zniwelowali straty (8:8).
Rozwój wydarzeń na boisku zapowiadał odrodzenie miejscowych. Szczególnie za sprawą mocnej zagrywki Zawiercianie zaczęli budować przewagę: 11:8. Po dwóch blokach na Kwolku na tablicy wyników pojawił się już remis 11:11. W kolejnej akcji w ataku pomylił się Bołądź i mistrzowie kraju odzyskali prowadzenie (11:12). Szybko zareagował przerwą w grze trener Winiarski.
Kolejny atak zakończył Leon (11:13), Mateusz Malinowski na 14:16. Goście zablokowali Miłosza Zniszczoła i Bogdanka LUK wygrywał 17:14. Gospodarze nie ustrzegli się błędów w ataku, pomylił się Russell (15:19).
McCarthy skończył atak na 23:19. W kolejnej akcji w aut zaatakował Kwolek (19:24). Seta i mecz atakiem zakończył Wilfredo Leon.
- Ten mecz był bardzo nerwowy. Mam wrażenie, że graliśmy tak aby tego meczu nie przegrać. Musimy grać aby wygrać. Lublin, szczególnie w zagrywce, był od nas zdecydowanie lepszy. Taktyka nie ma tutaj znaczenia. W decydującym dla nas meczu w Lublinie decydować będzie głowa. Teraz przed nami kilka dni, w których musimy poczuć, że możemy zdobyć złoty medal. Musimy grać w siatkówkę, a nie nastawiać się na to aby za wszelką cenę wygrać mistrzostwo - powiedział szkoleniowiec Zawiercian Michał Winiarski.
- Wilfredo Leon grał dobrze ale najważniejsze jest to, że to drużyna rozegrała bardzo dobre spotkanie. Tak było już we środę w Lublinie, podobnie i dzisiaj w Sosnowcu. To jeszcze nie jest koniec. Musimy utrzymać koncentrację - powiedział trener Bogdanki LUK Lublin Stephane Antiga.
- Cieszę się, że wygraliśmy. Oby tak było w środę. Nigdy nikogo nie można lekceważyć i tego nie robimy. Na pewno Zawiercie nie odpuści meczu w Lublinie. My spokojnie odpoczniemy i z zaangażowaniem przystępujemy do przygotowań do czwartego spotkania - stwierdził kapitan Lublinian Marcin Komenda.
- Stoimy pod ścianą. Czyścimy głowy i pojedziemy do Lublina walczyć o zwycięstwo. Musimy pojechać na czwarty mecz jako drużyna. Chcemy wygrać i doprowadzić do piątego spotkania w Sosnowcu - mówił Jakub Popiwczak, libero Alumn CMC Warty.
Aluron CMC Warta Zawiercie - Bogdanka LUK Lublin 0:3 (20:25, 22:25, 20:25)
Aluron CMC Warta: Kwolek (6), Russell (19), Bołądź (14), Gladyr (2), Tavares (1), Bieniek (2), Popiwczak (libero) oraz Łaba, Zniszczoł (1), Ensing.
Bogdanka LUK: Komenda (2), Malinowski (13), Leon (11), Grozdanov (5), Young (11), McCarthy (3), Hoss (libero) oraz Sasak.














Komentarze