Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej nie chce ujawnić, ile kosztowała ekspertyza kolorystyczna

Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej nie chce ujawnić kosztu sporządzenia ekspertyzy kolorystycznej nowych budynków placówki przez prof. Stanisława Popka. Prawdopodobnie będzie jednak musiało podać tę informację
Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej nie chce ujawnić, ile kosztowała ekspertyza kolorystyczna
Budynek Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej (fot. Wojciech Nieśpiałowski)

Jaskrawa kolorystyka nowych budynków COZL wzbudza sporo kontrowersji. Dyrekcja szpitala odpiera jednak zarzuty powołując się na ekspertyzę kolorystyczną, którą przygotował prof. Stanisław Popek.

O ujawnienie kosztów jej wykonania poprosiliśmy 24 czerwca. Po blisko dwóch tygodniach dostaliśmy odpowiedź, że COZL nie pokryło kosztów ekspertyzy z własnych środków. Nie została jednak wskazana instytucja, która to zrobiła. COZL nie zgodził się na udostępnienie kopii rachunku, faktury lub umowy, na podstawie której zleciło prof. Popkowi sporządzanie ekspertyzy.

Konieczne były kolejne e-maile z pytaniem o instytucję, która pokryła koszt i kolejne dni na odpowiedź.

W końcu 9 lipca rzecznik COZL poinformował, że placówka zapłaciła za ekspertyzę ze środków przekazanych przez Fundację Onkologii Lubelskiej „Razem”. Na pytanie o koszty związane z ekspertyzą, po ponad tygodniu prezes tej fundacji poinformowała nas, że wcale jej nie zamawiała. Zaznaczyła, że zadaniem fundacji jest wspieranie działalności COZL poprzez przekazywanie „darowizn, których celem może być pokrycie kosztów np. ekspertyz”.

– Fundacja rzeczywiście przekazuje darowizny i nie musi wiedzieć jaką kwotę przeznaczamy np. na wynagrodzenie dla prof. Popka – mówi Rafał Janiszewski, rzecznik COZL. – Co
do wynagrodzenia, nie ujawnimy go, bo profesor jest osobą prywatną.

Publiczne pieniądze

Innego zdania jest Arkadiusz Bratkowski, członek Zarządu Województwa, odpowiedzialny za służbę zdrowia. – To są pieniądze publiczne, więc upublicznienie tej kwoty jest naturalne. COZL nie jest nie jest firmą prywatną tylko jednostką marszałkowską, więc nie może ukrywać takich informacji – podkreśla Bratkowski i zapowiada: Urząd Marszałkowski wystąpi o ujawnienie tej kwoty.

Zgadza się z tym Krzysztof Jakubowski, prezes Fundacji Wolności. – W przypadku pieniędzy publicznych nie ma mowy o odmowie ujawnienia takich danych. Każdy kto zaskarżyłby to do sądu, na pewno wygrałby – zaznacza Jakubowski.

O pieniądzach nie chce rozmawiać autor ekspertyzy. – To KUL znając mój dorobek naukowy w zakresie badania oddziaływania kolorów polecił mnie prof. Elżbiecie Starosławskiej, dyrektor COZL. Jeśli chodzi o pieniądze, to mój wkład w te badania był znacznie większy niż profity finansowe – twierdzi prof. Stanisław Popek i dodaje: Gdyby je porównać do lat mojej pracy badawczej nie wyszłaby nawet złotówka na miesiąc.

Dysonans w krajobrazie

– Jeśli chodzi o kolorystykę elewacji to rzeczywiście barwy są zbyt intensywne i stanowią pewien dysonans w otaczającym krajobrazie – przyznaje prof. Popek. – Nie możemy jednak hamować innowacji w żadnej dziedzinie – również w architekturze, bo to hamuje rozwój. Dlatego eksperymenty, m.in. takie jak ten, na który zdecydowała się dyrekcja COZL są konieczne.

Dodaje, że czym innym jest kolorystyka wnętrza, gdzie te barwy nie są tak nasycone. – Owszem jest ich kilka, ale żeby uzyskać pozytywne działanie na organizm człowieka barwy muszą być połączone, pojedynczo nie mają takiego działania – tłumaczy Popek. – Kolorystyka jest zgodna ze wszystkimi naukowymi założeniami. Zostały użyte żółcie, pomarańcze i zielenie. Wszystkie te barwy mają bardzo pozytywne działanie, szczególnie na chorych.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama