Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Druga osoba zatrzymana w sprawie handlarza dopalaczami z Lublina

W sprawie Michała J., który masowo handlował dopalaczami zatrzymano kolejną osobę. Sam „handlarz śmiercią” może wyjść z aresztu po wpłaceniu 50 tys. zł kaucji. Prokurator ma we wtorek zaskarżyć postanowienie sądu w tej sprawie.
Druga osoba zatrzymana w sprawie handlarza dopalaczami z Lublina

W poniedziałek po południu zatrzymano kolejną osobę, związaną działalnością Michała J. Śledczy nie zdradzają jednak, kim jest zatrzymany, ani jaka była jego rola w nielegalnym procederze. Decyzja o ewentualnym postawieniu zarzutów zatrzymanemu zapadnie najpóźniej we wtorek.

Również we wtorek, śledczy zaskarżą postanowienie sądu, który aresztował Michała J. Sąd zastosował wobec 29-latka tzw. areszt warunkowy. Jeśli w ciągu miesiąca mężczyzna wpłaci 50 tys. zł poręczenia, wyjdzie na wolność.

– Sąd uzasadnił swoją decyzję faktem, że Michał J. przyznał się do zarzutów i składał obszerne wyjaśnienia – mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Śledczy domagają się jednak bezwzględnego aresztu.

– Skoro Michał J. został aresztowany to znaczy, że w sprawie są mocne dowody – wyjaśnia Syk-Jankowska. – Poza tym grozi mu wysoka kara.

Decyzją sądu o warunkowym aresztowaniu zajmie się również minister sprawiedliwości. Borys Budka w rozmowie z reporterem Radia ZET przyznał, że będzie chciał poznać motywy tego rozstrzygnięcia.
Michał J. został zatrzymany w piątek na lubelskim osiedli Choiny. W mieszkaniu, które wynajmował policjanci znaleźli ponad 16 kg tzw. dopalaczy, ponad 400 gramów marihuany oraz 238 tabletek ekstazy.

Czarnorynkowa wartość narkotyków to około 1,3 mln zł. W mieszkaniu były też naklejki i woreczki do przygotowania porcji dopalaczy oraz wagi elektroniczne.

Michał J. to bezrobotny bibliotekarz. Wpadł przez nieostrożność. Narkotykami handlował w internecie. Przesyłki trafiały do lubelskiej sortowni jednej z firm kurierskich. Tam właśnie jeden z pracowników zauważył uszkodzoną i dziwnie pachnącą paczkę. Wezwano policjantów. Po badaniach okazało się, że w przesyłce są narkotyki. Śledczy szybko namierzyli nadawcę, chociaż ten podawał na paczkach fikcyjne dane.

Z Michała J. zabezpieczono w sumie 18 gotowych przesyłek. Śledczy dowiedli również, że wcześniej wysłał co najmniej 700 paczek z narkotykami. Mężczyzna miał w ten sposób zarabiać od 4 do 5 tys. zł miesięcznie. Teraz grozi mu do 12 lat więzienia. Michał J. był już wcześniej karany za przestępstwa narkotykowe.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama