W I Urzędzie Skarbowym trwa sprawdzanie ile rolek papieru zużywają pracownicy. – Trzy wybierane w przetargu firmy sprzątające zrezygnowały ze sprzątania właśnie z powodu bardzo dużego zużycia papieru i ręczników papierowych – tłumaczy Marta Szpakowska, rzecznik prasowy Izby Skarbowej w Lublinie. – Ostatnia stwierdziła, że zużycie papieru jest na poziomie firmy zatrudniającej 600 pracowników. Tymczasem w I Urzędzie Skarbowym w Lublinie pracuje niecałe 300 osób.
Zapadły decyzje i przyszły zmiany. Od 20 lipca to pracownik urzędu uzupełnia rano papier we wszystkich łazienkach. – Ponadto pracownicy otrzymują jeszcze przydział papieru na osobę – Szpakowska.
Nie wszyscy taki nowy system pochwalają. – Sytuacja jest dość krępująca – przyznaje jeden z pracowników urzędu. – Osoba, która chce skorzystać z WC, w pokoju oddziera sobie kawałek papieru i paraduje z nim po korytarzu do toalety.
Problem też w tym, że rolki papieru toaletowego nie dostają wszyscy pracownicy urzędu. – Papier dostali jedynie pracownicy etatowi. Osoby pracujące na zlecenie już nie – mówi nam inny pracownik lubelskiej skarbówki.
– Faktycznie na samym początku było niedopatrzenie. Nie uwzględniono pracowników zatrudnionych na umowę zlecenie – potwierdza Szpakowska. – Ale po pierwszych uwagach zostało to skorygowane. Już wszyscy pracownicy przydział otrzymują. 6 sierpnia, w dniu kiedy papier był wydawany, dostali już wszyscy.
Rzeczniczka lubelskiej Izby Skarbowej zapewnia, że kiedy pracownikowi skończy się rolka bez problemu dostanie następną. – Jeśli zwróci się do działu ogólnego to papier otrzyma. Nie ma takiego przydziału, że jedna rolka na tydzień czy na dwa – zapewnia Szpakowska. – Jesteśmy instytucją publiczną. Wszystkie wydatki są pokrywane z budżetu państwa. Należy racjonalnie te pieniądze wydatkować. Stąd pomysł aby spróbować właśnie takiej formy – dodaje.
Chodzi o ustalenie realnego zużycia papieru w urzędzie. – Mamy świadomość, że to jest XXI wiek, a my wydzielamy papier toaletowy, ale musimy zrobić rozeznanie ile tego papieru idzie – dodaje Szpakowska.
A jak jest w innych urzędach?
– Nikt nikomu nic nie wydziela. Toalety są ogólnodostępne – mówi Wojciech Wilk, wojewoda lubelski.
Podobnie jest w Urzędzie Marszałkowskim w Lublinie. – W części budynku głównego, który wynajmujemy od wojewody my za papier toaletowy nie płacimy. Jest zapewniony w warunkach umowy – mówi Beata Górka, rzecznik marszałka. – W innych budynkach np. na Stefczyka czy Lubomelskiej papier toaletowy kupujemy razem ze środkami czystości. Roczny koszt zakupu to ok. 30 tys. zł.

Komentarze