Urządzenie utknęło w fabryce, bo okazało się, że przez błąd oprogramowania nie działa poprawnie.
Strażnicy zapewniali, że błąd objawiał się dopiero przy transferze zdjęć i nie miał żadnego wpływu na prawidłowość dokonywanych wcześniej pomiarów.
– Fotoradar już do nas wrócił z naprawy. W poniedziałek wznowimy pomiary prędkości – zapowiada Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej. W zeszłym roku urządzenie umożliwiło strażnikom wystawienie 4613 mandatów na kwotę ponad 668 tys. złotych.

Komentarze