Statystyczna polska rodzina wyda na święta 1 282 złotych, czyli o 11 proc. więcej niż rok temu - wynika z badania „Zakupy Świąteczne 2015” przeprowadzonego przez firmę doradczą Deloitte. Prawie połowę tej kwoty przeznaczy na żywność, tyle samo: na prezenty. 27 proc. polskich konsumentów planuje w tym roku kupić więcej praktycznych upominków niż w roku ubiegłym. Okazuje się jednak, że to co dajemy nie przekłada się na to co chcielibyśmy otrzymać.
Lista życzeń
- Marzę o nowych kolczykach, albo jakiejś bransoletce - przyznaje lublinianka Ewa Grad, którą spotkaliśmy w galerii handlowej podczas oglądania pięknie opakowanego zestawu ręczników. - Nie lubię praktycznych prezentów, ale sama je daje zwłaszcza rodzicom i krewnym w starszym wieku. Wiem, że ręczniki, pościel, czy firanki są rzeczami, które zawsze im się podobają. Lub przynajmniej tak twierdzą - śmieje się pani Ewa.
Na pierwszym miejscu listy życzeń Polaków, jak twierdzą analitycy, od wielu lat znajdują się książki. Wyprzedziły one gotówkę (38 proc.). Na trzecim miejscu tradycyjnie już uplasowały się kosmetyki i perfumy (32 proc.). Zupełnie innymi prezentami zamierzamy obdarować jednak naszych najbliższych.
Większość z nas (44 proc.) podaruje książki, kosmetyki i perfumy (35 proc.) oraz słodycze (28 proc.). Pieniędzy nie chcemy dawać uważając, że są one prezentem bezosobowym.
W Polsce inaczej
- Gotówka znajduje się dopiero na 7. miejscu najczęściej oferowanych prezentów w naszym kraju. To niska pozycja biorąc pod uwagę, że jest ona jednym z najbardziej wyczekiwanych przez nas podarunków. Stwarza to paradoksalną sytuację, w której respondenci chcą sami decydować o tym, jakie prezenty dostaną pod choinkę, nie dając jednocześnie innym pieniędzy na gwiazdkę - uważa Grzegorz Sencio, starszy menedżer w dziale konsultingu Deloitte.
Ciekawe jest też to, że Polacy chcą otrzymywać i dawać inne prezenty niż pozostałe narody. Biorąc pod uwagę całą Europę pierwsza piątka nie zmieniła się od ubiegłego roku i obejmuje: pieniądze (45 proc.), książki (39 proc.), podróże (32 proc.), ubrania (31 proc.) oraz kosmetyki (26 proc.).
Skarpetki tak. Ale specjalne
Zmiany widać natomiast w przypadku prezentów dla dzieci. Dotychczasowy lider, czyli zabawki naukowe, w tym gry edukacyjne, spadły na szóste miejsce. Podczas tegorocznych świąt największą popularnością cieszyć się będą zabawki konstrukcyjne (klocki), na które wskazało 20 proc. badanych. Niewiele mniej, bo 19 proc., zyskały książki oraz lalki i zabawki pluszowe (18 proc.).
Co najbardziej ucieszy dzieci? Z naszych obserwacji w jednej z większych lubelskich galerii handlowych wynika, że zabawki, zabawki i jeszcze raz zabawki. Do tego słodycze. I znowu zabawki.
- U mnie w domu jest lepsza choinka niż u babci, bo u nas są same zabawki, a u babci to tylko jakieś skarpetki albo plastelina - mówi Maciek, lat 6. - W tym roku wigilia będzie u nas dlatego bardzo się cieszę, bo liczę że dostanę zabawkowego psa, który wydaje śmieszne odgłosy.
- Chciałbym dostać klocki lego z najnowszej serii Super Heroes i Lego Ninjago - marzy Wojtek, lat 9.
- Najbardziej lubię grać piłkę nożną, a w zimie nie mogę, dlatego chciałbym dostać stół z piłkarzykami i skarpetki Messiego, którymi można odbijać bańki mydlane. I chciałbym jeszcze karty z piłkarzami w takim specjalnym pudełku albo z albumem. I kostium reprezentacji polski. I buty halówki - wylicza 10-letni Oskar.
Wśród dziewczynek największym zainteresowaniem cieszy się w tym roku Furby i zabawki związane z filmem „Kraina Lodu”. A jak dodają sprzedawcy, bez względu na płeć coraz większą popularnością cieszą się też gadżety ze „Star Wars”.
Praktyczne też dobre
Wśród praktycznych prezentów, które jednocześnie cieszą od lat znajdują się konsole do gier, aparaty fotograficzne, telefony, laptopy i tablety.
- Mam nadzieję, że w tym roku mój Mikołaj stanie na wysokości zadania - śmieje się Ania Karczewska, z zamiłowania fotograf. - Przez pół roku mówiłam, że bardzo przydałby mi się nowy obiektyw. Myślę, że aluzje były bardzo czytelne.
- W tamtym roku dostałam robota kuchennego. W pierwszej chwili wydało mi się, że nie jest to najlepszy pomysł na prezent i mąż dał mi go tylko dlatego żeby nie musieć już pomagać mi w ucieraniu majonezu i mielenia mięsa w maszynce na korbkę, ale po paru miesiącach zmieniłam zdanie - przyznaje Ewelina Sowińska z Lublina. - Owszem, prezent był bardzo praktyczny, ale bardzo pomógł mi w przygotowaniu ciast na wszystkie rodzinne imprezy oraz potraw na święta. Sama pewnie bym go sobie nie kupiła, bo był zbyt drogi.
Coś dla milionerów
Wśród najdroższych prezentów świata można znaleźć m.in. wartą kilkaset tysięcy dolarów książkę Normana Mailera „Moonfire” zawierającą skały księżycowe. Jej nakład to tylko 12 egzemplarzy. Panie ucieszyłoby na pewno pudełko Christmas Crackers: sześciu rolek, w których ukryte są diamenty warte milion funtów.
Zainteresować może także najdroższe pióro świata: wykonane z platyny i inkrustowane ponad 30-karatowymi diamentami kosztuje milion euro. „Zaledwie” 40 tysięcy dolarów kosztuje Gundam Fix Platinum, czyli robot przemieniający się w samochód wykonany z platyny. A skoro przy zabawkach już jesteśmy: konsola Nintendo Wii wykonana z 2,5 kilograma 22-karatowego złota oraz 19,5 karatów diamentów to wydatek rzędu 1,5 miliona złotych.

Komentarze